Przywłaszczenie, zabranie i kradzież pieniędzy czy majątku wspólnego przez męża albo żonę

Przywłaszczenie, zabranie i kradzież pieniędzy czy majątku wspólnego przez męża albo żonę

Przepisy nakładają na małżonków obowiązek udzielania sobie wzajemnie informacji o stanie majątku wspólnego, o dokonanych czynnościach zarządu i o zobowiązaniach obciążających majątek wspólny. Przewidują one również możliwość sprzeciwu co do określonej czynności zamierzonej przez drugiego małżonka, a także odstępstwo od samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym, polegające na wymaganiu zgody drugiego małżonka co do wyraźnie wskazanych czynności prawnych.

Problem możliwości postawienia jednemu z małżonków zarzutu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia lub kradzieży w stosunku do mienia stanowiącego wspólność majątkową był dotychczas rozstrzygany w orzecznictwie Sądu Najwyższego i w piśmiennictwie prawnokarnym jednolicie (zob. R. A. Stefański: Odpowiedzialność karna za zabór mienia stanowiącego wspólność majątkową, Prok. i Pr. 1995, nr 10 oraz powołane tam orzecznictwo i literatura). Wskazywano na to, że mienie stanowiące wspólną własność małżonków nie jest w pełni mieniem własnym jednego z małżonków; jest ono dla każdego z małżonków częściowo mieniem cudzym. Jest to kluczowy element poglądu, że możliwe jest popełnienie przestępstwa przywłaszczenia lub kradzieży przez jednego z małżonków w stosunku do mienia stanowiącego wspólność majątkową, jako że zarówno w opisie ustawowym przywłaszczenia, jak i kradzieży ustawodawca używa znamienia “cudze” (art. 284 § 1 KK: “cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe”, art. 278 § 1 KK: “cudzą rzecz ruchomą”). Cudzą zaś jest rzecz lub prawo majątkowe, które przysługuje innej osobie niż sprawca ale także kiedy rzecz ta lub prawo przysługuje sprawcy łącznie z innymi osobami, a tak jest w przypadku małżonków. Każde z nich ma jednak prawo do władania składnikami tego majątku.

W wypadku zaboru rzeczy stanowiącej przedmiot współwłasności czy wchodzącej w skład wspólności majątkowej (np. małżeńskiej) możliwe jest niekiedy zakwalifikowanie czynu jako kradzieży. W tym zakresie w pełni zachowuje aktualność następujący pogląd Sądu Najwyższego: ”małżonek, który mieniem wchodzącym w skład majątku wspólnego obojga małżonków rozporządza jak własnym, czyniąc to wbrew wyraźnej woli drugiego małżonka, odpowiada za kradzież lub przywłaszczenie, w zależności od okoliczności działania sprawcy” (vide postanowienie Sądu Najwyższego z 19 grudnia 1957 r., II KO 8/57, OSNPG 1958 r. Nr 2, s. 21-22).  Jeżeli rzecz znajduje się we władztwie pokrzywdzonego, zachodzi kradzież, zaś jeżeli włada nią sprawca – przywłaszczenie. Oczywiście wartość rzeczy zabranej czy przywłaszczonej odpowiada w tym wypadku jej ułamkowi, przysługującemu sprawcy (vide Komentarz do Kodeksu Karnego, Marek Kulik).

Jeżeli małżonek „wyjął” ze wspólnego majątku jeden tylko składnik majątkowy nie po to, aby w ramach zwykłego zarządu przeznaczyć ten składnik majątkowy na wspólny cel, lecz po to, by składnik ten, przynajmniej w połowie, nie stał się w przyszłości przedmiotem podziału majątku wspólnego, to swoim zachowaniem zrealizował znamiona przestępstwa przywłaszczenia, przywłaszczając ów składnik małżeńskiej wspólnoty majątkowej.

Brak kradzieży czy przywłaszczenia

Jest rzeczą jasną, że działanie małżonka nie ma charakteru przestępnego, nawet jeżeli działa on bez wymaganej zgody albo wręcz wbrew woli drugiego z małżonków, ale nie ma zamiaru powiększenia swego majątku kosztem jego (tj. drugiego z małżonków) majątku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1972 r., V KRN 421/72, OSNKW 1973, z. 5, poz. 61). Brak takiego zamiaru oznacza bowiem nic innego jak brak zamiaru przywłaszczenia (ew. zaboru w celu przywłaszczenia, gdy chodzi o kradzież) mienia cudzego.

W sytuacji, gdy oskarżony małżonek wypłacając pieniądze znajdujące się na rachunku bankowym, nie pozbawił współmałżonka możliwości, aby w przyszłości ten składnik stał się przedmiotem podziału majątku wspólnego nie można mówić o realizacji stanowiącej o przywłaszczeniu składnika małżeńskiej wspólnoty majątkowej. Jeśli sprawca uważa, że ma prawo dysponować będącym w jego posiadaniu mieniem, to brak jest umyślności w jego działaniu, a więc czyn jego może być, co najwyżej oceniony w aspekcie prawa cywilnego, bo nie wypełnia swoim zachowaniem znamion strony podmiotowej przestępstwa z art. 284 § 1 KK. Przepis art. 284 § 1 KK wymaga, aby sprawca, obejmował swoją świadomością i zamiarem bezpośrednim (kierunkowym) włączenie rzeczy przywłaszczonej do własnego majątku odrębnego, na zasadzie przejęcia do własnej, wyłącznej dyspozycji. Konieczne jest więc wystąpienie przesłanki określonej jako „animus rem sibi habendi”.

Warto wspomnieć także, iż Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyraził pogląd, iż małżonek może ponosić odpowiedzialność karną z art. 284 § 1 KK w takim przypadku, gdy dopuszcza się rozporządzania mieniem należącym do majątku wspólnego w taki sposób, że czyni to z zamiarem powiększenia swego majątku kosztem majątku drugiego małżonka, np. sprzedaje określoną rzecz ruchomą, postępuje w taki sposób, by ta rzecz nie mogła być w przyszłości przedmiotem podziału majątku wspólnego (wyrok S.A. w Poznaniu z dnia 13 grudnia 2012 r., II AKA 258/12). Sprawca zatem musi działać w ściśle określonym celu, którym jest przywłaszczenie cudzej rzeczy (mienia). Nie wystarcza, by sprawca godził się na możliwość przywłaszczenia, musi on bowiem tego chcieć i musi to być jego celem. O zachowaniu umyślnym można mówić jedynie wtedy, gdy sprawca obejmował swoją świadomością wszystkie istotne elementy czynu, wszystkie jego podstawowe znamiona, zaś istotnym wyznacznikiem tego, że sprawca obejmuje czyn swój świadomością, a zatem i umyślnością, jest jego zamiar (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2007 r., V KK 30/07). Zamiar, o jakim stanowi wskazany przepis, musi zaistnieć najpóźniej w chwili przystąpienia do wykonywania czynu przez jego sprawcę (vide wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 16 maja 2012 r., sygn. akt II AKA 117/12)

Przykłady

– Z góry zamierzone działania jednego z małżonków wbrew woli drugiego, polegające na zbyciu akcji wchodzących w skład małżeńskiej wspólności ustawowej, a następnie wypłaceniu i ukryciu pochodzącej z tego kwoty pieniężnej i dalszym rozporządzaniu tymi środkami z wyłączeniem współuprawnionego małżonka wyczerpują przedmiotowe znamiona przestępstwa przywłaszczenia cudzego mienia.

– Oskarżony wypłacając pieniądze znajdujące się na rachunku bankowym dokonał ich przywłaszczenia, pozbawiając współmałżonka możliwości aby w przyszłości ten składnik stał się przedmiotem podziału majątku wspólnego. Z punktu widzenia norm prawa karnego zachowanie takie nie jest obojętne i stanowi przestępstwo przywłaszczenia, o którym mowa w art. 284 § 1 KK.

– W tym miejscu przypomnieć należy utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego i doktrynie pogląd, iż co prawda zarówno w literaturze, jak i w orzecznictwie nie ma pełnej zgodności w kwestii kwalifikowania czynu polegającego na rozporządzeniu jak właściciel przedmiotem współwłasności bez zgody pozostałych współwłaścicieli, spór dotyczy jednak wyłącznie tego, czy należy wówczas przyjmować popełnienie przestępstwa kradzieży, czy też przywłaszczenia – jeżeli, rzecz jasna, zrealizowane są pozostałe znamiona tych przestępstw. Nie występują natomiast kontrowersje co do tego, czy w opisanej sytuacji dochodzi w ogóle do popełnienia przestępstwa (vide Komentarze do Kodeksu karnego: J. Bafia W-wa 1971 r., s. 467, teza 4-6 i W-wa 1987 r., s. 253 t. II, teza 5-7, W. Wolter W-wa 1973 r., s. 611, teza 19).

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Przywłaszczenie, zabranie i kradzież pieniędzy czy majątku wspólnego przez męża albo żonę
5 (100%) 106 votes