Alimenty na byłego męża po rozwodzie

Alimenty na byłego męża po rozwodzie

Zgodnie z treścią art. 60 § 1 KRO małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczenia środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym zobowiązanego.

Jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, Sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczynić się w odpowiednim zakresie do zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Jak wynika z treści powyższego przepisu, obowiązek alimentacyjny z niego wypływający opiera się na dwóch przesłankach: wyłącznej winie rozkładu pożycia po stronie małżonka, na którego ma być nałożony obowiązek alimentacyjny oraz istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 16 grudnia 1987 r. przy ocenie, czy nastąpiło istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, należy brać pod uwagę warunki materialne tego małżonka, jakie miałby, gdyby drugi z małżonków spełniał należycie swoje obowiązki i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie. Ponadto, jak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 lipca 1999 r. w sprawie I CKN 359/99, dla ustalenia rozszerzonego obowiązku alimentacyjnego małżonka niezbędnym jest by to właśnie rozwód pociągał za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. Ujawnienie się zatem wskazanych w tym przepisie skutków nawet po wielu latach od orzeczenia rozwodu może uzasadniać uwzględnienie powództwa na podstawie art. 60 § 2 KRO ale tylko wówczas, jeśli zostanie ustalone, że wspomniane skutki są następstwem rozwodu, a nie zostały spowodowane innymi przyczynami.

Świadczenia alimentacyjne między rozwiedzionymi małżonkami stanowią kontynuację powstałego przez zawarcie małżeństwa obowiązku wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania. Istnieją nie z powodu rozwodu, lecz mimo rozwodu, który nie stwarza nowego obowiązku alimentacyjnego, lecz powoduje zmodyfikowanie obowiązku istniejącego w czasie trwania małżeństwa (stanowisko Sądu Najwyższego zajęte w uchwale 7 sędziów z dnia 2.07.1955 r. I CO 27/55, OSN 1956, nr 2, poz. 33). Zatem świadczenia alimentacyjne między byłymi małżonkami stanowią kontynuację obowiązku wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania powstałego przez zawarcie małżeństwa. Gdyby nie doszło do rozwodu, małżonkowie mieliby prawo oczekiwania od siebie nawzajem wsparcia, opieki w chorobie, a także pomocy materialnej. Stwierdzenie winy rozkładu pożycia stanowi podstawę do przyjęcia, że do rozwodu doszło w wyniku niezgodnych z zasadami moralnymi zachowań małżonka winnego. Zachowania takie mają konsekwencje prawne w postaci obowiązku alimentacyjnego na rzecz małżonka niewinnego.

Jednakże zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie poglądem zagadnieniem wstępnym jest ustalenie, czy małżonek dochodzący przed Sądem alimentów na swoją rzecz wykorzystuje w pełni swoje możliwości zarobkowe i majątkowe (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 10 lutego 2004 r., I ACa 1422/03, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 26 czerwca 2014 r. I ACa 177/14). Przy ocenie zasadności powództwa Sąd zobowiązany jest uwzględnić także wynikającą z art. 135 § 1 KRO ogólną przesłankę możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego.  Poprzez możliwości zarobkowe należy rozumieć nie tylko rzeczywiście osiągane przez zobowiązanego dochody lecz także wszystkie te, które jest w stanie uzyskać przy właściwym wykorzystaniu wszystkich zdolności i sposobności legalnego zarobkowania.

Skutkiem bowiem orzeczenia alimentów na rzecz małżonka niewinnego nie może być sytuacja, w której nie zaspokojone zostaną co najmniej elementarne potrzeby małżonka zobowiązanego oraz ewentualnie jego nowej rodziny, w stosunku do której ma on również zobowiązania alimentacyjne. Ratio legis dyspozycji art. 60 § 2 KRO jest bowiem poprawa sytuacji materialnej małżonka niewinnego do poziomu z okresu małżeństwa, ale nie prawo do standardu życia na stopie wyższej, niż małżonek winny rozkładu pożycia. Rozwiedzionego małżonka nie można też obarczać alimentami na rzecz drugiego rozwiedzionego małżonka, w sytuacji, gdy obarczenie go takim obowiązkiem powodowałby stan niedostatku po jego stronie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1230/00).

Przykład sprawy sądowej nr 1

Postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie w sposób jednoznaczny wykazało, że powód H. G. (1) posiada możliwości i kwalifikacje, które umożliwiają mu podjęcie pracy zarobkowej. Zaznaczyć w tym miejscu należy, że Sąd nie kwestionuje posiadanych przez niego dolegliwości zdrowotnych, niemniej jednak z przedstawionych do akt sprawy zaświadczeń lekarskich nie wynika, że nie jest on w stanie podjąć jakiejkolwiek pracy. Należy zatem uznać, że pozwany jest na tyle sprawny psychicznie i fizycznie, że mógłby pracować i uzyskiwać środki na swoje utrzymanie. Tutejszy Sąd w pełni podziela pogląd wyrażony orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym dorosły, sprawny życiowo i zdrowotnie człowiek powinien w pierwszym rzędzie starać się wykorzystać własne możliwości samodzielnego utrzymania się, a dopiero potem liczyć na pomoc innych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2001 r., I CKN 1341/00, Legalis 277315). W ocenie Sądu, powód nie przedstawił dowodów świadczących o jego staraniach o zdobycie zatrudnienia, a także o powodach dla których nie jest on w stanie tej pracy podjąć. Zaznaczyć bowiem należy, że wydruki z portali publikujących ogłoszenia o pracę nie mogą zostać traktowane jako wystarczające i poważne podejście w celu znalezienia pracy.

Również fakt otrzymywania przez powoda wsparcia w postaci zasiłku dla bezrobotnych z Urzędu Pracy czy Ośrodka Pomocy (...) nie może stanowić wykładni do twierdzenia, że powód znajduje się w stanie niedostatku, co również zostało wielokrotnie potwierdzone w doktrynie oraz orzecznictwie (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 1998 r., II CKN 775/97, Legalis 338749).

Zważenia wymaga w tym miejscu fakt, że w sytuacji w której nałożonoby na pozwaną J. G. obowiązek alimentacyjny nawet w tak niewielkiej kwocie jak 400 zł miesięcznie, w sytuacji w której ponosi ona główny ciężar związany z utrzymaniem i wychowaniem małoletniej, to mogłoby to spowodować rażącą niesprawiedliwość i dysproporcję pomiędzy stronami. Z jednej bowiem strony mielibyśmy powoda , mężczyznę w sile wieku, który pobierając zasiłki oraz alimenty od byłej żony nie zmierzałby do podjęcia jakiejkolwiek działalności zarobkowej, z drugiej zaś pozwaną , byłą żonę , która byłaby zmuszona do wytężonej pracy aby utrzymać siebie, małoletnią córkę stron oraz częściowo powoda , byłego męża.

Przykład sprawy sądowej nr 2

Powód J. G. w pozwie z dnia 11 stycznia 2018 roku wniósł o zasądzenie na swoją rzecz od pozwanej A. M. (1) alimentów po 2.500 zł miesięcznie płatnych do rąk własnych dnia 5-go każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności poszczególnych rat.

Powód podniósł, że jego związek małżeński z pozwaną uległ rozwiązaniu przez rozwód z winy żony. Powód z zawodu jest architektem, po rozwodzie zamieszkał z Ł. i kontynuował pracę architekta prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą. Od rozwodu zmaga się natomiast z depresją spowodowaną zdradą żony a przede wszystkim rozłąką z córką. Jego choroba pogłębiła się pod wpływem nękania przez byłą żonę przy okazji problemów z córką w 2015 r. W związku z nasilającą się depresją powód zawiesił działalność gospodarczą, a następnie musiał ją zlikwidować, gdyż stan zdrowia nie pozwolił mu na jej prowadzenie. Od czerwca 2016 roku musi płacić wyższe alimenty na córkę. Z kwoty 500 zł miesięcznie zostały one podwyższone do kwoty po 1.100 zł miesięcznie, w związku z czym z dnia na dzień powód znalazł się w niedostatku. Powód jest samotny i na skraju załamania nerwowego. Jest atakowany i poniżany przez byłą żonę, co powoduje pogarszanie się jego stanu zdrowia psychicznego. Powód ma stany lękowe, boi się wychodzić z domu. Pozwana ma na utrzymaniu dwoje dzieci, zarabia około 5.000 zł miesięcznie. Córka stron K. G. (1) pracuje w agencji modelek i zarabia około 10.000 zł miesięcznie. Pozwana zarządza jej majątkiem. Prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z mężem G. M., który ma stałe zatrudnienie w (...)i dodatkowo prowadzi działalność gospodarczą.

Pozwana A. M. (1) wniosła o oddalenie powództwa w całości. W odpowiedzi na pozew wskazała, że rozwód z powodem J. G. został orzeczony w 2006 r. z winy pozwanej. Obecnie pozwana jest mężatką i wychowuje z mężem dwoje dzieci: K. z małżeństwa z J. G. ur. (...) oraz wspólnego syna – M. M. (1) ur. (...) Od 2004 r. do listopada 2017 r. nie miała informacji na temat depresji powoda. Przez 10 lat otrzymywała alimenty od J. G. na córkę w wysokości 500 zł. W toku prowadzonego postępowania w sierpniu 2016 r. pozwany próbował udowodnić w Sądzie Rejonowym w Grodzisku Mazowieckim, iż mało zarabia a pozew o podwyższenie alimentów jest niezasadny. Pozwana jest z wykształcenia nauczycielem języka angielskiego i rosyjskiego, pracuje w (...)na stanowisku młodszego specjalisty do spraw kontaktów zagranicznych, zarabia miesięcznie około 3.800 zł netto. Jej mąż uzyskuje zarobki około 4.200 zł. Koszty utrzymania rodziny wynoszą około 8.000 zł: 1.600 zł – kredyt hipoteczny, 890 zł – czynsz, 171 zł – fundusz remontowy, 115 zł – miejsce postojowe, 300 zł – telefony i Internet, 200 zł – energia elektryczna, 2.200 zł – koszty utrzymania córki, w tym alimenty 1.100 zł, 3.000 zł – koszt utrzymania syna, koszt wyżywienia pozwanej i męża – 1.000 zł, dojazd do pracy – 500 zł, utrzymanie samochodu – 500 – 700 zł, alimenty męża na córkę – 800 zł, ubrania i obuwie – 200 zł, środki czystości – 200 zł, zwierzęta – 100 zł, leki – 200 zł, wypoczynek feryjny i wakacyjny – 350 zł.

Nie ulega wątpliwości, że potrzeby powoda zwiększyły się wskutek orzeczenia rozwodu. Musi bowiem sam zaspokajać swoje potrzeby żywieniowe, odzieżowe, mieszkaniowe. Musi sam dbać o mieszkanie i samodzielnie zajmować się utrzymaniem tego mieszkania. Łatwiej byłoby mu zaspokajać te potrzeby, gdyby był żonaty, tym bardziej, że obie strony postępowania ponoszą własne koszty utrzymania mieszkań co generuje koszty. Od chwili orzeczenia rozwodu stracił on również definitywnie oparcie w swojej żonie co powodowało zaburzenia depresyjne. Odniósł więc także straty o charakterze emocjonalnym, psychicznym.

Zakładając hipotetyczną sytuację, że rozwód nie byłby orzeczony, a małżonkowie kontynuowaliby pożycie jako trzyosobowa rodzina, powód J. G. nie cierpiałby na umiarkowaną depresję. Nadal prowadziłby działalność gospodarczą w zakresie architektonicznym z szerokimi uprawnieniami budowlanymi (uzyskanymi już po orzeczeniu rozwodu), w tym do pełnienia funkcji kierownika budowy. Jednakże w ocenie Sądu powód nie wykazał, aby umiarkowana depresja stwierdzona jednorazowo w listopadzie 2018 r. utrzymywała się nadal i aby na tę depresję leczył się po rozpadzie małżeństwa, ani by podejmowała w związku z jest stwierdzeniem leczenie. W zaleceniach z przedstawionej na potrzeby sprawy opinii wynika, iż winien on kontynuować leczenie, gdyż w przeciwnym razie jego stan będzie się pogarszać a choroba pogłębiać. Tymczasem J. G. nawet nie ustalił, jak szybko mógłby podjąć leczenie w ramach NFZ. Założył, że musi leczyć się prywatnie a na to go nie stać. Nie przyłożył zatem należytej staranności do leczenia stwierdzonej umiarkowanej depresji narażając się na jego pogłębienie. Miał świadomość konieczności leczenia i jak przyznał odbył wcześniej kilka prywatnych wizyty. Sąd nie neguje faktu występowania u powoda depresji, ale to, że wpływa ona na ograniczenie jego możliwości zarobkowych w sposób powodujący istotne pogorszenie jego sytuacji życiowej w porównaniu z tą w jakiej znajdował się w chwili rozwodu, bowiem nie podnosił, że depresja ma ścisły związek z ustaniem małżeństwa zakończonego 12 lat temu.

Sąd zważył ponadto, iż powód w okresie od 2006 r. podwyższył swoje kwalifikacje zawodowe o uprawnienia budowlane oraz wyspecjalizował się w niszowym rodzaju budownictwa – w budownictwie naturalnym, osiągając znaczące sukcesy na tym polu. Obecnie jest aktywnym architektem, opłaca składki na samorząd zawodowy, podejmuje prace w ramach umowy zlecenia i umowy o dzieło w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez jego ojca emeryta, który płaci niższe składki na ZUS. Powód jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w ramach działalności zawodowej. Zatem wykonuje pracę zawodową, może nie tak intensywnie, jak mógłby to robić, gdyby był całkowicie zdrowy. Jednakże J. G. nie przedstawił zaświadczenia o niepełnosprawności oraz o całkowitej czy choćby częściowej niezdolności do pracy, zatem nie wykazał aby miał ograniczone możliwości zarobkowe z uwagi na stan zdrowia. Jednocześnie w celu poprawy tego stanu nie podjął żadnego leczenia od listopada 2017 r. tj. o stwierdzenia umiarkowanej depresji.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd ocenił możliwości zarobkowe powoda na takim samym poziomie, jak to uczył Sąd Rejonowy a następnie w dniu 18 stycznia 2018 r. Sąd Okręgow, tj. w zakresie 3.000 zł miesięcznie. J. G. ma możliwości zawodowe w celu prowadzenia życia na wyższym poziomie, jednak w ocenie Sądu ich nie wykorzystuje. Ustalając możliwości powoda na tym poziomie należy wskazać, że jego sytuacja jest porównywalna z sytuacją pozwanej, która musi podzielić dochód w rodzinie na 4 osoby, co daje średnio 2.500 zł miesięcznie na osobę. Sąd uznał ponadto, że niniejsza sprawa jest odpowiedzią J. G. na podwyższenie alimentów na rzecz jego małoletniej córki K. G. (1). Powód wytaczając powództwo alimentacyjne na swoją rzecz od byłej żony próbował obejść niekorzystny a dla niego prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Grodzisku Mazowieckim.

Gdyby strony prowadziłby nadal wspólne gospodarstwo domowe uzyskiwaliby oni łącznie miesięczne dochody netto w wysokości około 7.500 zł. Powód ma możliwość osiągania miesięcznie dochodów w wysokości 3.000 zł, a pozwana ma dochód w wysokości około 4.500 – 4.600 zł. Zatem, uwzględniając zasadę równej stopy życiowej małżonków obowiązującą w czasie trwania małżeństwa, na zaspokojenie potrzeb powoda, gdyby małżeństwo trwało, przypadałaby jedna trzecia łącznych dochodów stron, a więc kwota 2.500 zł miesięcznie. Jego miesięczne potrzeby byłyby do tej kwoty pokryte, gdyby rozwodu nie orzeczono. Dziś J. G. faktycznie może zaspokajać swoje potrzeby do kwoty 3.000 zł miesięcznie. Porównując więc wielkość środków pieniężnych, jakie powód miałby do dyspozycji na zaspokajanie swoich potrzeb, gdyby rozwód nie był orzeczony, do istniejącej obecnie sytuacji, powód ma możliwość uzyskiwania o 500 zł więcej. Zatem uznać należy, że właśnie wskutek tego, że powód rozwiódł się z pozwaną, nie pogorszyła się jego sytuacja życiowa a polepszyła.

Należy mieć ponadto na uwadze, że celem instytucji z art. 60 § 2 KRO jest zbliżenie poziomu życia małżonków rozwiedzionych, których nie obowiązuje już zasada równej stopy życiowej, która jest właściwa tylko małżonkom trwającym w związku.

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji. Prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.