Alimenty od dziecka na ojca albo matkę - wygranie sprawy, odrzucenie i oddalenie pozwu

Alimenty od dziecka na ojca albo matkę - wygranie sprawy, odrzucenie i oddalenie pozwu

Zgodnie z art. 128 KRO obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Zgodnie z art. 135 § 1 i 2 KRO zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Art. 133 § 1 KRO stanowi, iż rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba, że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. § 2 tego artykułu stanowi, iż poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

W tym miejscu wskazać trzeba, iż istotą obowiązku alimentacyjnego jest wspomożenie osoby uprawnionej do momentu osiągnięcia przez nią samodzielności. Obowiązek ten nie jest ograniczony przez żaden sztywny termin, a w szczególności- przez termin dojścia przez alimentowanego do pełnoletności. Nie jest także związany ze stopniem wykształcenia w tym sensie, że nie ustaje z chwilą osiągnięcia przez alimentowanego określonego stopnia podstawowego lub średniego wykształcenia. Jedyną miarodajną okolicznością, od której zależy trwanie bądź ustanie tego obowiązku jest to, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie, przy czym przyjmuje się, że nie można tego oczekiwać od dziecka małoletniego (por. wyrok SN z 14 listopada 1997 r., sygn. akt. III CKN 217/97).

Zgodnie z art. 144 1 KRO zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.

W/w przepis odnosi się do sytuacji, gdy pomimo że istnieje obowiązek alimentacyjny, to zobowiązany może uchylić się od wykonania tego obowiązku względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (wyrok SA w Krakowie z dn. 21.06.2018 r., legalis I ACa 1647/17).

Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego do typów zachowań uprawnionego do alimentacji, które mogą być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego można zaliczyć zachowania godzące w zdrowie, naruszające godność, dobre imię oraz inne godzące w osobowość człowieka; uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego; zawinione popadnięcie w niedostatek lub umyślne wywołanie innych przesłanek żądania alimentów.

W świetle zasad doświadczenia życiowego i zawodowego – w polskim społeczeństwie powszechnie aprobowane są zasady współżycia społecznego, które wskazują, że:

- aby domagać się od drugiego człowieka przyzwoitego zachowania należało w przeszłości traktować go przyzwoicie;

- każdy człowiek powinien mieć świadomość, że proces starzenia się człowieka wiąże się z chorobami, utratą sił witalnych i w związku z tym będąc w pełni sił należy podejmować działania, aby zabezpieczyć się na starość m.in. pracując legalnie i odprowadzając składki na ubezpieczenie emerytalno

– rentowe, aby na uzyskać w odpowiednim czasie jedno z przedmiotowych świadczeń.

Przykład sprawy sądowej nr 1

Ojciec B. C. wniósł do Sądu Rejonowego pozew przeciwko dzieciom K. E. (1) oraz E. D. o zasądzenie od pozwanych na jego rzecz alimentów w kwocie po 800 zł miesięcznie od każdego z pozwanych, płatnych do dnia 10-go każdego miesiąca z góry z ustawowymi odsetkami w razie zwłoki w płatności którejkolwiek z rat. W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, iż pozwani są jego dziećmi, którzy nie starają się zupełnie aby mu pomóc w trudnej dla niego sytuacji. Wskazał, iż pozwani nie utrzymują z nim żadnych kontaktów, nie poinformowali go o zawarciu przez nich związków małżeńskich. Powód w dniu 28 lutego 2018 r. przebył operację na otwartym sercu, ma I grupę inwalidzką. Na rękę pobiera 709 zł miesięcznie wraz z dodatkiem pielęgnacyjnym. Ponadto wskazał, iż kwotę 500 zł potrąca mu komornik na poczet alimentów na córkę M.. Jego zadłużenie z tytułu alimentów wynosi 7 000 zł. Pozostałe zadłużenia wynoszą ok. 10 000 zł. Powód wskazał, iż nie stać go na zakup wszystkich potrzebnych leków, suplementów, naprawę samochodu, a także pokrycie opłat. Miesięczny koszt leczenia P. wynosi ok. 2000 zł miesięcznie. W odpowiedzi na pozew pozwany K. E. (1) wniósł o oddalenie powództwa w całości.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy wykazał, iż w niniejszej sprawie powyższa sytuacja przewidziana w art. 144 1 KRO ma miejsce. Uwzględnienie powództwa B. C. pozostawałoby przede wszystkim w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Sytuacja materialna jego oraz pozwanych ma w sprawie drugorzędne znaczenie. Powód nie może domagać się od pozwanych dzieci alimentów podczas gdy sam nie spełniał swoich obowiązków rodzicielskich względem nich. Powód nie partycypował w kosztach utrzymania dzieci, wobec niego prowadzona była egzekucja komornicza. Nie pomagał również ich matce w wychowaniu dzieci, nie uczestniczył w ich życiu, nie utrzymywał kontaktów. Jak wynika z akt sprawy rozwodowej, już w trakcie trwania małżeństwa z matką pozwanych, powód nie wykazywał zainteresowania wykonywaniem stałego zatrudnienia, a rodzinę którą stworzył, finansowo wspierali rodzice jego ówczesnej małżonki. Małoletni wówczas pozwani w trakcie trwania rozwodu rodziców ujawniały wobec ojca postawę lękową ze znamionami negatywizmu, a głównym tego podłożem były nieprawidłowe zachowania powoda, który wszczynał awantury czego świadkiem były jego małoletnie wówczas dzieci.

Zdaniem Sądu konsekwencje zachowania powoda w przeszłości były wystarczająco dotkliwe dla jego pozwanych dzieci, a zasądzenie na jego rzecz alimentów od nich stanowiłoby w niniejszej sytuacji rażące naruszenie zasad współżycia społecznego. Zarówno pozwany K. E. (1), jak i pozwana E. D. posiadają własne rodziny, w tym małoletnie dzieci na utrzymaniu. Obciążenie ww. obowiązkiem alimentacyjnym wobec powoda odczuliby ich najbliżsi albowiem płacone na rzecz powoda alimenty uszczupliłyby domowy budżet pozwanych. Pozwana jest osobą chorą na stwardnienie rozsiane, świadczy pracę w niepełnym wymiarze czasu pracy, posiada trójkę małoletnich dzieci. Natomiast pozwany świadczy pracę w godzinach nadliczbowych, by zaspokoić wszelkie niezbędne potrzeby swojego małoletniego syna. Sytuacja materialna, ale także życiowa pozwanych nie pozwala zasądzić alimentów od nich na rzecz powoda, z którym od przeszło 20 lat nie mieli żadnego kontaktu. Pozwanych nie łączą żadne więzi emocjonalne z powodem i nie czują moralnego obowiązku by pomagać mu, gdyż one od niego takiej pomocy nie doświadczyły w przeszłości. Pozwani mają świadomość, że dorosłe dzieci powinny wspierać swoich rodziców i takiej pomocy udzielają ale swojej matce, która czyniła osobiste starania w ich wychowanie i opiekę nad nimi.

Ponadto, co nie umknęło uwadze Sądu, powód w 2000 r. przekazał swojej córce pochodzącej z jego nieformalnego związku - (...) majątek znacznej wartości – nieruchomość o pow. 300m2, w której obecnie samotnie zamieszkuje. Takie niekorzystne rozporządzenie majątkiem przez powoda może świadczyć o tym, iż uczynił to by w przyszłości móc wystąpić z powództwem o alimenty przeciwko jego dzieciom pochodzącym z małżeństwa powołując się na kwestie niedostatku. Powód mógłby nieruchomość sprzedać, podnająć pokoje, gdyż jak sam wskazał dom ten był zbudowany z myślą o przyjmowaniu w nim gości, wobec czego mógłby on wówczas uzyskiwać dodatkowy dla siebie dochód. Jak sam zeznał, kwota uzyskana ze sprzedaży nieruchomości, która została przez niego darowana byłaby podzielona po połowie między nim, a jego córką J.. Powód dostał przyzwolenie na sprzedaż domu od córki, czego jednak nie chce uczynić, gdyż nie chciałby sprzedać go za mniej niż 600 000 zł. Wyrok Sądu Rejonowego w Kaliszu - III Wydział Rodzinny i Nieletnich z dnia 13 września 2019 r. III RC 97/18

Przykład sprawy Sądowej nr 2

Faktem jest, że wypłacany powodowi zasiłek nie wystarcza na zaspokojenie jego wszystkich usprawiedliwionych potrzeb. Możliwości zarobkowe powoda są, co wynika z orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z 31.07.2013 roku, ograniczone ze względu na schorzenia narządu ruchu. Powód nie utracił jednak całkowicie zdolności zarobkowania. Może wykonywać pracę zgodnie ze swoimi możliwościami psychofizycznymi. Nie wykazał w żaden sposób, aby starał się w pierwszej kolejności wykorzystać wszystkie swoje możliwości zarobkowe. Nie jest zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako osoba niepełnosprawna poszukująca odpowiedniego dla siebie zatrudnienia. Twierdzi, że robi jedynie to, na co pozwala mu zdrowie- zbiera złom i sprzedaje butelki. W ocenie Sądu jest wiele prac bardziej odpowiednich przy schorzeniach powoda (chory kręgosłup),które mógłby wykonywać i w ten sposób zarobkować. Powód od wielu lat nie ma stałej pracy. O jego stosunku do pracy zeznawali przesłuchani w sprawie świadkowie- jego rodzeństwo. Siostra określiła go jako „totalnego lenia”, żyjącego przez lata na utrzymaniu rodziców, grającego na automatach, zastawiającego biżuterię swojej konkubiny i nadużywającego alkoholu. Według brata powód zawsze wolał dorywcze zajęcia niż stałą pracę. Z zeznań świadka T. A. wynika, że powód nadużywał alkoholu co było przyczyną rozpadu jego małżeństwa. O nadużywaniu alkoholu mowa jest także w aktach sprawy o rozwód- w pozwie, wywiadzie kuratora zawodowego sporządzonym na potrzeby sprawy o rozwód. Sytuacja w jakiej znalazł się w chwili obecnej powód jest więc zawiniona przez niego. Nie dbał o stałe zatrudnienie, nie myślał o swojej przyszłości . Dzisiaj nie ma nawet renty.

Pozwane dzieci E. J. i K. J. to młodzi ludzie, którzy niedawno ukończyli naukę i dopiero rozpoczynają swoje dorosłe życie. Ich dochody są niskie i wbrew twierdzeniom powoda żądane przez niego kwoty tytułem alimentów stanowiłyby dla nich duże obciążenie. W ocenie Sądu żądanie powoda M. J. (1) nie zasługuje na uwzględnienie .

Zebrany materiał dowodowy nie pozostawia żadnych wątpliwości, że zachowanie powoda wobec rodziny było sprzeczne z zasadami moralnymi. Nie sposób inaczej ocenić lekceważenie przez niego obowiązków rodzinnych, polegające na doprowadzeniu do rozpadu małżeństwa, brak zainteresowania losami własnych dzieci, uchylanie się od płacenia alimentów, nadużywanie alkoholu. Dzisiaj powód jest dla pozwanych obcym człowiekiem, który powołując się na więzy krwi domaga się od nich środków na swoje utrzymanie. Sam przez kilkanaście lat nie troszczył się za co żyją jego dzieci. Nadal winien jest im kilkadziesiąt tysięcy złotych tytułem zaległych alimentów. Nigdy nie starał się utrzymywać kontaktów z dziećmi. Skoro jak twierdzi, matka dzieci utrudniała mu te kontakty, dlaczego nie zwrócił się do sądu o ich ustalenie. Wyrok Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej - III Wydział Rodzinny i Nieletnich z dnia 16 października 2014 r. III RC 109/14

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji. Prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.