Kontakty i widzenia ojca z dzieckiem, gdy matka przywozi lub odwozi dziecko

Kontakty i widzenia ojca z dzieckiem, gdy matka przywozi lub odwozi dziecko

Kontakty rodziców z dziećmi stanowią nie tylko prawo ale i obowiązek rodziców i należą do „praw rodzicielskich” wskazanych w art. 48 ust. 2 Konstytucji RP. Utrzymywanie kontaktów z dzieckiem ujmuje także prawo i obowiązek dziecka. Odpowiada to uregulowaniu zawartemu w art. 9 ust. 3 Konwencji o prawach dziecka stanowiącym, że dziecko ma prawo do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka.

Podstawą merytoryczną do orzekania o kontaktach stanowią art. 113 – 1136 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Artykuł 113 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, iż niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się z nim, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej. Zatem wzajemne kontakty są prawem zarówno rodziców jak i dzieci. Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy (art. 1131 § 1 kro). Sąd opiekuńczy, orzekając w sprawie kontaktów z dzieckiem, może zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w szczególności skierować ich do placówek lub specjalistów zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń (art. 1134 kro). Z kolei w myśl art. 1135 kro Sąd opiekuńczy może zmienić rozstrzygnięcie w sprawie kontaktów, jeżeli wymaga tego dobro dziecka.

Zakaz kontaktów ma charakter wyjątkowy i musi być uzasadniony poważnym zagrożeniem dobra dziecka. Praktyka sądowa wskazuje, że w zdecydowanej większości wypadków wnioski o uregulowanie kontaktów są uwzględniane.

Sąd rozstrzygający o kontaktach rodziców z dziećmi musi jednak brać pod uwagę nie tylko powołany powyżej przepis k.r.o., ale również przepisy obowiązującej w kraju od dnia 7 lipca 1991 r. Konwencji o prawach dziecka z dnia 20 listopada 1989 r. ( Dz.U. z 1991 r., nr 120, poz. 526), a także europejskie standardy prawne wyrażone przede wszystkim w przyjętej przez Radę Europy rekomendacji R (84) w sprawie władzy rodzicielskiej z dnia 28 lutego 1984 r. W zawartej w niej zasadzie 6 zapewniono temu rodzicowi, który nie wychowuje dziecka, prawo do utrzymywania z nim osobistych kontaktów, za wyjątkiem sytuacji gdy przynoszą one poważną szkodę w interesach dziecka. Konwencja o prawach dziecka, w art. 3 nakazuje we wszystkich działaniach dotyczących dzieci kierować się interesem dziecka jako wartością nadrzędną. Wedle zaś art. 9 ust. 3 Konwencji, dziecko ma prawo do utrzymywania regularnych kontaktów osobistych i bezpośrednich z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka.

Zatem każde z rodziców, a więc także ojciec z którym dziecko na co dzień nie przybywa, ma prawo do kontaktów z dzieckiem, a z samego faktu, iż miejsce pobytu dziecka jest ustalone przy matce nie oznacza, że kontakty z ojcem mają być ograniczone.

Sprawy o uregulowanie kontaktów z małoletnim dzieckiem nie można rozpatrywać jednak w oderwaniu od ogólnych założeń z zakresu prawidłowego wykonywania władzy rodzicielskiej. Przed podjęciem decyzji o zakresie kontaktów rodzica z dzieckiem Sąd musi wskazać czy prymat mają prawa rodzica czy też dobro dziecka. Nie można przecież realizować swego prawa podmiotowego kosztem praw drugiej osoby. To zagadnienie jest głównym problemem przy podejmowaniu przez Sąd decyzji odnośnie realizacji prawa rodzica do kontaktów z dzieckiem.

Przyznanie prawa i obowiązku do kontaktu z małoletnim nie może zagrażać jego dobru, poczuciu bezpieczeństwa, czy też bezpośrednio ingerować w jego więź z rodzicem. Dlatego też konieczne jest w tego typu sprawach wzięcie pod uwagę takich okoliczności jak stopień uwikłania danej osoby w konflikt z rodzicem dziecka oraz umiejętność zachowania przez nią dystansu do tej sytuacji. Poprzez dobro dziecka należy rozumieć zapewnienie dziecku wszystkich tych wartości, które są konieczne do jego prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego, normalnych warunków do prawidłowego rozwoju.

Aprobując wyrażone w orzecznictwie stanowisko, że „dobro dziecka wymaga zgodnego działania rodziców, także w zakresie widywania się z nim”. Dziecko pozbawione kontaktu osobistego z którymkolwiek z rodziców rozwija się w sposób niepełny, gdyż obca mu jest potrzeba kreowania w sobie wartości istotnych dla tego rodzica. Uniemożliwienie utrzymania właściwego kontaktu osobistego pomiędzy rodzicem a dzieckiem narusza w zasadzie interes małoletniego. Dobru dziecka nie służy też zerwanie osobistej styczności rodziców z dzieckiem, nawet gdy nie wykonują oni władzy rodzicielskiej lub zachodzą podstawy do pozbawienia ich wykonywania tej władzy.

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię

Małoletnia A. L. pochodzi ze związku małżeńskiego P. A. i R. L., zakończonego rozwodem. bez orzekania o winie. W wyroku rozwodowym wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią powierzono matce, a ojcu ograniczono do współdecydowania o istotnych sprawach związanych z wychowaniem, wykształceniem i leczeniem dziecka. Ustalono także sposób realizowania kontaktów dziewczynki z ojcem. Małoletnia od czasu rozstania rodziców w pozostaje pod nieprzerwaną opieką uczestniczki postępowania.

Po rozstaniu strony postępowania nie potrafiły porozumieć się w kwestii kontaktów dziecka z wnioskodawcą. Konflikt między nimi zaczął eskalować, przez co utrudniał dziecku równy dostęp do obojga rodziców. Strony uwikłały się w wieloletni spór, składając do instytucji sądowych kolejne wnioski utrwalające ich konfrontacyjny styl komunikacji. Strony selektywnie kodują informacje, które dyskredytują drugą stronę utwierdzając się w swojej negatywnej postawie. Dotychczasowe kontakty małoletniej z wnioskodawcą odbywały się z różną częstotliwością i nie przez cały czas w sposób regularny. R. L. spotykał się z córką w (...) Ośrodku (...) w T. w ramach (...), pod nadzorem specjalisty. Początkowo spotkania były regularne i odbywały się bez zakłóceń, jednakże w okresie wakacji P. A. nie przyprowadzała dziecka. Spóźniała się lub odwoływała wizyty. Podczas spotkań wnioskodawca uczył córkę liczenia, bawił się z nią, mieli dobre relacje. A. L. opowiadała ojcu o swoim codziennym życiu, zwracała się do niego „tato". Wnioskodawca zawsze przychodził na spotkania przygotowany, z wielką torbą zabawek, gospodarując czas dziecka w sposób atrakcyjny. Ówczesnym zarzutem P. A. było to, że dziecko niechętnie w spotkaniach tych uczestniczyło, że niejednokrotnie musiała nakłaniać ją do przyjścia, było to sprzeczne z oceną specjalistów z (...) obserwujących kontakty, według których relacja ojca i córki była poprawna, dziewczynka chętnie spędzała z nim czas. Różnica w odbiorze zachowań dziecka i jego reakcji mogła wynikać z uwikłania małoletniej w konflikt lojalności. Strony postepowania nie ukrywają swojego konfliktu, małoletnia córka stron wie o niechęci P. A. wobec wnioskodawcy i z uwagi na swe przywiązanie do mamy, a także pełnienie przez nią roli przewodniego rodzica, może przy niej wykazywać swoją niechęć wobec wnioskodawcy, utożsamiając się w ten sposób z jej postawą.

Następnie P. A. postanowiła wyjechać wraz z córką do Wielkiej Brytanii, na co nie zgadzał się R. L., obawiając się, że jego wówczas dobry kontakt z dzieckiem zostanie zerwany. Dnia 02.09. Sąd wydal postanowienie w którym zezwolił P. A. na dokonanie wszystkich czynności związanych z uzyskaniem paszportu dla małoletniej i wyjazd dziewczynki z matką na czas dwóch lat do Wielkiej Brytanii. Małoletnia w październiku wyjechała z matką za granicę. Kontakt ojca z dzieckiem był w tym czasie ograniczony i nieregularny. Obie strony wzajemnie się za to obwiniały. O powrocie dziecka do kraju i zamieszkaniu wraz z P. A. w G. wnioskodawca dowiedział się dopiero podczas rozprawy. Podczas przyjazdów wnioskodawcy do G., P. A. poinformowała go, że nie będzie wpuszczany do domu jej partnera; do spotkań wnioskodawcy z córką dochodziło na terenie przydomowej posesji, pod zadaszoną wiatą. Małoletnia córka stron nie chciała wychodzić z ojcem poza teren tej posesji, nie chciała też nigdzie z nim jechać. Spotkania małoletniej z wnioskodawcą ograniczały się przeważnie do 10-20 minutowej rozmowy, czasami także do przekazania niewielkiego prezentu dla córki. W trakcie wizyt R. L. u córki w pobliżu była P. A. lub jej partner. Wyjazdy do córki są dla wnioskodawcy dużym kłopotem i znacznym obciążeniem finansowym, zwłaszcza dojazd z W. do G. – połączenia komunikacyjne pomiędzy tymi miejscowościami są rzadkie, niedogodne; dlatego też wnioskodawca zmuszony był korzystać z taksówek, uprzejmości znajomych, którzy zawozili go do G.. Kontakty wnioskodawcy z córką okresowo odbywały się także poprzez komunikator S., w szczególności po rozstrzygnięciu wniosku o udzielenie zabezpieczenia. Bywały także sytuacje, że P. A. przyjeżdżając z córką do T. informowała wnioskodawcę o tym, proponowała spotkanie, natomiast jakość tych spotkań wnioskodawcy z córką nie była zadowalająca – małoletnia nie chciała z ojcem nigdzie pójść, nie chciała odejść od matki, bywało że strony rozmawiały jedynie w miejscach publicznych, w niesprzyjającej pogodzie. R. L. nie posiada wielu aktualnych informacji na temat córki, nie utrzymuje kontaktów z P. A., uczestniczka nie odbierała od niego telefonów, sporadycznie odpowiadała na sms-y, okresowo blokowała jego numer. Z kolei P. A. uważa, że wnioskodawca zbyt wiele żąda i oczekuje od niej, uważa że oskarża ją o negatywne nastawianie dziecka do jego osoby, czuje się obarczona tym, żeby wypracować dobry kontakt wnioskodawcy z dzieckiem, jest dla niej frustrujące to, że musi namawiać córkę na uczestniczenie w spotkaniach z wnioskodawcą, jest zmęczona długotrwałym konfliktem i kolejnymi sprawami sądowymi.

Małoletnia A. L. wie, że toczą się sprawy, widzi jak uczestniczka odpisuje na pisma i jak jest tą sytuacją zmęczona. Uczestniczka postępowania ma poczucie, że wnioskodawca ma do niej pretensje o wszystko i nie jest w stanie porozumieć się z nim na jakiejkolwiek płaszczyźnie, nawet w sprawach dotyczących dziecka.

Swoimi decyzjami strony postępowania narażają małoletnią Anię na odczuwanie napięcia i powodują, iż odczuwa silny konflikt lojalności. Strony w przeszłości wielokrotnie składały zażalenia i apelacje dążąc do przeforsowania swojego stanowiska, każdorazowo powołując się na dobro dziecka. Pomimo prawidłowego odczytywania potrzeb córki - takich jak spokój, stabilizacja, kontakt z obojgiem rodziców i poczucie bezpieczeństwa nie podejmowali i nadal nie podejmują działań zmierzających do porozumienia. Strony postępowania wzajemnie utraciły do siebie zaufanie i nie podejmują prób jego odbudowania. Koncentrują się na swoich emocjach i wzajemnych pretensjach, angażując w konflikt dziecko i swoje rodziny pochodzenia.

Strony postępowania nie podejmują współdziałania w kierunku realizacji spotkań dziecka z ojcem i sprawowania zadań opiekuńczo-wychowawczych. Nie podejmują dyskursu i nie przekazują sobie informacji na temat małoletniej. Strony nie modyfikują swojego postępowania we wskazanym zakresie pomimo, iż dostrzegają, że utrzymujący się miedzy nimi konflikt ma negatywny wpływ na małoletnią córkę. Aktualna sytuacja życiowa dziewczynki związana z jej kontaktami z ojcem jest niewłaściwa i obciążająca, w dalszej perspektywie naraża ją na wystąpienie zaburzeń emocjonalnych i nieprawidłowy proces wychowawczy. Strony nie dążą do wyciszenia konfliktu, a ocenę rodzicielstwa drugiej strony wyrażają przez pryzmat wzajemnych urazów. Trudności w porozumieniu się i wzajemne animozje stron determinują podejmowanie decyzji rodzicielskich.

Małoletnia A. L. doskonale radzi sobie w trudnych warunkach i nowych sytuacjach, potrafi sprawnie przystosować się nawet w nieznanym dla siebie środowisku – jednak spotkania z ojcem stanowią dla niej źródło bardzo wysokiego napięcia. Przyczyną powyższego były prawdopodobnie sprzeczne informacje w kontekście relacji z najbliższymi, z którymi małoletnia musi sobie radzić. Dziewczynka, identyfikując siebie jako przedmiot sporu, czuje się winna konsekwencji braku porozumienia rodziców. Narażona jest z jednej strony na wyrażaną przez P. A. niechęć do zmian i podejmowania kolejnych prób porozumienia z wnioskodawcą, natomiast z drugiej dostrzega starania R. L. ukierunkowane na odbudowanie z nią więzi. Zakłada to konieczność dokonania przez dziecko przekształceń poznawczych w zakresie obserwowanych zjawisk. Jako dostępne dla siebie rozwiązanie problemu, uwalniające od napięcia uważa definitywne zerwanie kontaktu z ojcem. Małoletnia swój negatywny stosunek do ojca biologicznego próbuje tłumaczyć odmiennym, wyidealizowanym wyobrażeniem taty - na podstawie porównania jego osoby z partnerem P. A. i swobodnymi relacjami, które ten utrzymuje ze swoją córką. Małoletnia identyfikuje się z postawą matki ujawnianą w stosunku do R. L. i wobec jego postępowania. Chce chronić mamę przed jego działaniami. Dziewczynka przyjęła negatywny sposób interpretacji zachowania ojca, jako skierowanego przeciwko matce - co w jej oczach oznacza również jednoznacznie negatywną ocenę wszelkich starań, jakie wnioskodawca podejmuje w sprawie kontaktu z nią. Uwikłanie małoletniej w konflikt stron uniemożliwia jej swobodne wyrażanie swoich potrzeb. Dziewczynka potrzebuje rodziców, którzy są w stanie się ze sobą porozumieć. Małoletnia okazuje oznaki silnego przywiązania do mamy. Wobec wnioskodawcy deklaruje negatywną postawę, jednak ujawnia ambiwalentne uczucia. Małoletnia nie jest uważnie słuchana i rozumiana przez dorosłych, a w konsekwencji jej relacje z rodzicami są zaburzone.

P. A. – matka małoletniej ma (...) lat. Posiada wykształcenie wyższe ((...)). W październiku 2015 r. P. A. wraz z córką wyjechała za granicę. Od tego czasu kontakt wnioskodawcy z małoletnią był ograniczony i nieregularny. W grudniu uczestniczka wraz z małoletnią powróciła do Polski i zamieszkała wraz ze swoim partnerem. Obecnie mieszka w G., w domu należącym do matki partnera. .

Kompetencje rodzicielskie P. A. są na przeciętnym poziomie, wystarczającym do sprawowania pieczy nad córką oraz intencjonalnego organizowania procesu jej wychowania. Obszarem, który wymaga zwrócenia jej uwagi i korekty jest skłonność do nadmiernej kontroli dziecka w połączeniu ze zbyt małym zaangażowaniem w jego potrzeby emocjonalne. Powyższa postawa wynikająca w głównej mierze z predyspozycji osobowościowych uczestniczki, dodatkowo wzmacniana jest w kontekście konfliktu z R. L. i obecnie negatywnie wpływa na jej komfort psychiczny. Powyższe, w razie utrzymywania się braku gotowości do wypracowania porozumienia rodzicielskiego, zakłada konieczność skorzystania przez P. A. z konsultacji ze specjalistą psychologiem lub psychoterapeutą, by uzyskać wgląd w istotę problemu i wsparcie w drodze do zmiany własnych postaw w relacji z córką. W przeciwnym wypadku negatywne konsekwencje trudności dorosłego ponosić będzie dziecko.

Gdy małoletnia z matką zamieszkały w G., to wnioskodawca jeździł do córki do G., ale nie było go stać, aby to było 3 razy w tygodniu. W G. nie miał też możliwości spędzenia z córką czasu na neutralnym gruncie, do spotkań dochodziło w bezpośredniej bliskości uczestniczki lub jej partnera, pod ich nadzorem. Była sytuacja, że rozmawiał z córką przy padającym deszczu, bo nie miał gdzie pójść, wyjść z wnioskodawcą poza teren przydomowej posesji odmawiała także córka. Takie sytuacje go stresowały uniemożliwiając nawiązanie poprawnej relacji z córką. Wnioskodawca korzystał z usług taksówkarza i znajomych, bo możliwości korzystania z komunikacji publicznej, zwłaszcza na trasie z W. do G. były ograniczone.

R. L. jest osobą preferującą koncyliacyjny styl współdziałania z innymi, zwykle dąży do kompromisu, jednocześnie ujawnia jednak sztywność w zachowaniu i przekonaniach, która nasila się dodatkowo w sytuacji odczuwanego stresu. Wykazuje poszanowanie dla norm społecznych i przyjętych zasad, co współwystępuje jednak z trudnością do przyjmowania poglądów niezgodnych z nimi, jak i z własnymi przekonaniami. Jest pozytywnie ustosunkowany do innych osób, lubi przebywać w towarzystwie. Gotów jest do wyświadczania innym przysług, wrażliwy na ich potrzeby - co pozwala mu czuć się osobą wartościową. Potrafi opiekować się, współczuć i okazywać wsparcie. Ceni wzajemność w utrzymywanych relacjach, z których na ogół czerpie satysfakcję. W kontakcie z innymi jest ciepły, uważny na uczucia. Wykazuje jednocześnie brak stabilności i odporności emocjonalnej w sytuacjach trudnych, niską tolerancję na frustrację, a także tendencję do szczegółowej analizy przeszłych zdarzeń, co obniża gotowość do wprowadzenia natychmiastowych zmian w swoim postępowaniu. Zdolny jest do podjęcia refleksji nad własnym zachowaniem, gotowy do podążania za uzyskanymi wskazówkami - jednak wymaga komfortowych i spokojnych warunków, by móc dokonać odpowiednich przekształceń poznawczych.

Sąd nie dał natomiast wiary twierdzeniom uczestniczki w tym zakresie, gdzie wskazywała ona, że wnioskodawca nie daje gwarancji należytego wypełniania obowiązków opiekuna z uwagi na stan zdrowia psychicznego, albowiem zebrany materiał dowodowy doprowadził do zupełnie odmiennych wniosków. Twierdzenia te pozostawały bowiem w sprzeczności z całokształtem materiału dowodowego sprawy, w tym z zeznaniami wnioskodawcy, opinią (...) w T., a także uzupełniającą ustną opinią biegłej z zakresu psychiatrii, które Sąd uznał za wiarygodne.

W niniejszej sprawie istotne jest, iż matka dziecka utrudnia ojcu kontakt z córką, wskazując przy tym, że małoletnia nie jest gotowa na kontakty z ojcem, a nadto, że schorzenia na jakie cierpi wnioskodawca mogą przyczynić się do nieprawidłowego sprawowania przez niego opieki nad córką, co nie znajduje potwierdzenia w ustalonym stanie faktycznym. Sąd miał w głównej mierze na uwadze, że stan zdrowia psychicznego R. L. obecnie jest stabilny, bez odchyleń od normy. Aktualnie brak jest jakichkolwiek cech nawrotu choroby, która jest w okresie pełnej utrwalonej remisji. Wnioskodawca ze względu na swoją chorobę nie stanowi zagrożenia dla życia i zdrowia swojego dziecka.

Obecnie występują korzystne czynniki w sytuacji życiowej wnioskodawcy, jak wysoka świadomość choroby. Istotne jest, że wnioskodawca jest osobą odpowiedzialną, zgłasza się regularnie na wizyty do lekarza psychiatry, mimo, że nie ma nawrotu choroby. Przyjmuje zlecone leki. Fakt ten świadczy o jego wysokim stopniu świadomości choroby oraz pośrednio o jego trosce o dobro dziecka.

W ocenie biegłych, badanie kompetencji rodzicielskich ojca wskazuje na wysoki ich poziom, który oznacza odpowiedni poziom kontroli, zaangażowania i zdolności organizacji procesu wychowawczego. Predyspozycje osobowościowe sugerują, że nie jest na tyle operatywny, by mógł samodzielnie, bez pomocy innych sprawować rolę wiodącego opiekuna dla małoletniej, jednak ma w zupełności wystarczające umiejętności, by uczestniczyć w jej wychowaniu i odbywać spotykania z dzieckiem bez obecności innych osób. Ocenę biegłych Sąd w pełni podziela.

W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności ustnej opinii biegłej - lekarza psychiatry i opinii (...) w T., zupełnie niezrozumiałym są wobec tego zarzuty i obawy uczestniczki. Zdaje się zatem, że jej postawa jest wyrazem jedynie przeciwstawiania się wnioskodawcy, nie jest podyktowana rzeczywistą obawą o stan jego zdrowia psychicznego i wpływ tego stanu na dobro małoletniej.

Należy zauważyć, że Sąd w niniejszej sprawie powziął wiadomość na temat stanu zdrowia i specyfiki choroby wnioskodawcy nie tylko na podstawie złożonej przez wnioskodawcę dokumentacji medycznej, ale także na podstawie opinii powołanych biegłych. Dodatkowo, przeprowadzono również dowód z zeznań biegłego lekarza psychiatry, który podtrzymał w całości złożoną opinię pisemną i szczegółowo wyjaśnił specyfikę choroby wnioskodawcy.

Oczywistym jest, że nie można jednoznacznie stwierdzić, czy i kiedy nastąpić może nawrót choroby wnioskodawcy. Obecnie nie stwierdzono żadnych przeciwwskazań do kontaktów wnioskodawcy z córką. Leki, które zażywa wnioskodawca też nie wnoszą niczego nowego do obrazu choroby wnioskodawcy. Dodać należy, że z doświadczenia życiowego jest wiadome, iż osoby chore psychicznie również żyją normalnie i wychowują swoje małoletnie dzieci. W ocenie Sądu, obawy i zarzuty uczestniczki w tym zakresie są zatem bezzasadne. Podkreślenia wymaga również, iż pomimo przedstawiania przez uczestniczkę jej obaw co do spotkań wnioskodawcy z córką, najistotniejszą kwestią w niniejszej sprawie jest dobro małoletniego dziecka.

Należy zauważyć, że utrzymywanie przez dziecko kontaktów z obojgiem rodziców jest zgodne z jego dobrem. Wprawdzie małoletnia deklarowała, że nie chce spotykać się z ojcem, to jednak badanie (...) wskazuje, że posiada ona nieuświadomioną, skrywaną chęć do relacji z ojcem. Rodzice powinni zadbać o to, aby dziecko nie było uwikłane w konflikt lojalnościowy.

Jak wynika z opinii (...) w T., uwikłanie małoletniej w konflikt rodziców uniemożliwia jej swobodne wyrażenie swoich potrzeb. Dziewczynka potrzebuje rodziców, którzy są w stanie się ze sobą porozumieć. Małoletnia okazuje oznaki silnego przywiązania do matki. Więź emocjonalna łącząca małoletnią z ojcem istnieje, jest jednak osłabiona i wymaga odbudowy. Czas wymagany do poprawy wzajemnych relacji uzależniony jest od regularności kontaktów, ich przebiegu, a także od postawy każdego z rodziców. Całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wskazuje na silny i nadal eskalujący konflikt między rodzicami. Natomiast z punktu widzenia dziecka obecna sytuacja wymaga zmiany, umożliwiającej małoletniej zaspokojenie potrzeby swobodnego dostępu do obojga rodziców

Sąd podzielił ustalenia biegłych, iż dla dobra dziecka do kontaktów tych winno dochodzić bez obecności P. A., poza miejscem zamieszkania małoletniej oraz, że po okresie próby – kontakt wnioskodawcy z córką powinien być poszerzony o możliwość nocowania dziecka u ojca. W ocenie Sądu zasadnym było zobowiązanie uczestniczki postępowania P. A. do dowożenia córki na godzinę w miejsce rozpoczęcia kontaktu i jej odbiór po zakończonym kontakcie. Sąd podzielił w tym zakresie wnioski końcowe pisemnej opinii i argumentację biegłego przedstawioną na jednej z rozpraw, gdzie stwierdził, że zaangażowanie uczestniczki postępowania w dowożenie córki do W. i jej odbieranie jest dobrym pomysłem, pozytywnie wpłynęłoby na postawę samego dziecka. Biegły podał, że „ jest też duża rola matki by zachęcić dziecko do kontaktów z ojcem. Jeżeli byłaby dobra wola ze strony matki żeby zaspokoić potrzeby dziecka, to ma pewien repertuar możliwości żeby do tego doprowadzić, by pomóc, mimo swojej postawy wobec byłego partnera. (...) Matka jest osobą bardzo dobrze zorganizowaną i potrafiłaby pokierować swoim działaniem, by spotkania córki z ojcem były owocne i działały na obudowanie relacji ojca z córką. (...) Należałoby rozważyć rolę mamy w kontaktach ojca z małoletnią. Samo przygotowanie i droga kiedy dziecko widziałoby, że mama się przygotowuje wyjazdu do innego miasta, to mógłby być to sygnał, że mama aprobuje takie spotkania. (...) Byłoby to dobre, aby mama zawoziła dziecko do W.. Nawet my jako dorośli byśmy zauważyli że się stara by pomóc w kontaktach dziecka z ojcem. Pokazałaby że aprobuje spędzanie chociaż jakiegoś czasu ojca z dzieckiem. Tata się stara, natomiast starań ze strony matki małoletnia może nie dostrzegać”

Zgodnie z art. 5821 § 2 KPC sąd opiekuńczy w celu zapewnienia wykonywania kontaktów może w szczególności zobowiązać osobę uprawnioną do kontaktu z dzieckiem lub osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, do pokrycia kosztów podróży i pobytu dziecka lub także osoby towarzyszącej dziecku, w tym kosztów powrotu do miejsca stałego pobytu;

Nie bez znaczenia jest, że uczestniczka postępowania wyprowadziła się do G. podejmując samodzielną w tym zakresie decyzję, bez zgody i wiedzy wnioskodawcy. W związku z wyjątkowo skromnymi możliwościami finansowymi wnioskodawcy oraz postawą uczestniczki postępowania, kwestia dotycząca organizacji kontaktów wnioskodawcy z córką wymagały zmiany. Uczestniczka postępowania winna być odpowiedzialną za współfinansowanie i współorganizację tychże spotkań, jej przeprowadzka do G. jest jedną z podstaw konieczności zmiany ustalonych dotąd kontaktów realizowane miały być w realiach, gdy P. A. wraz z córką zamieszkiwały w T. Zaangażowanie uczestniczki w realizację tych kontaktów może mieć decydujący, pozytywny wpływ na postawę małoletniej ze względów wyżej przywołanych, pozwoli odpowiednio przygotować dziecko do pobytu i noclegu u wnioskodawcy, znacząco ułatwi wnioskodawcy (nie tylko pod względem finansowym, ale i organizacyjnym) możliwość spotkań z córką. Sąd miał na uwadze fakt, iż P. A. opiekuje się także młodszą z córek, nie ma własnego samochodu, niemniej pamiętać należy, że odległość z G. do W. nie jest duża, w gospodarstwie domowym P. A. prowadzonym wraz z partnerem jest samochód, a ojciec małoletniej L. K. może sprawować okresowo opiekę nad małoletnią córką. Konieczność przywiezienia małoletniej A. L. do W. i odbioru jej ograniczać się będzie do wyjazdów raz w miesiącu, P. A. będąc osobą dobrze zorganizowaną, kierując się dobrem córki, w ocenie Sądu jest w stanie podołać temu zobowiązaniu.

Małoletnia A. L. dysponuje telefonem z dostępem do internetu i korzysta z komunikatora S.. Sąd ustalił prawo wnioskodawcy do rozmów z córką zgodnie z jego wnioskiem, za rozstrzygnięciem takim przemawia sytuacja wnioskodawcy, który z uwagi na trudną sytuację majątkową nie jest w stanie odbywać spotkań z córką w szerszym zakresie, podczas gdy podtrzymanie i rozwój więzi małoletniej z wnioskodawcą, jest zgodne z jej dobrem. Argument uczestniczki postępowania, iż małoletnia ma w środy dużo zajęć i może być niechętna rozmowom z wnioskodawcą w tym dniu jest mało przekonujący, dotychczas kontakty ustalone w ten sposób postanowieniem w przedmiocie zabezpieczenia wniosku, odbywały się bez większych przeszkód w I, III i IV środę miesiąca, obecnie wnioskodawca będzie miał uprawnienie do kontaktów w za pomocą tego komunikatora zasadniczo jedynie w dwie środy miesiąca. Doświadczenie życiowe wskazuje, że rozkład zajęć szkolnych i pozaszkolnych małoletniej z pewnością będzie się zmieniał, zmiany takie bywają zazwyczaj raz lub dwa razy w roku, najczęściej wraz z semestralnymi zmianami rozkładu lekcji czy zajęć dodatkowych.

Odnosząc się do kwestii kontaktów zastępczych, w sytuacji, gdy z przyczyn leżących po stronie uczestniczki lub małoletniej, planowane, przewidziane postanowieniem spotkania lub rozmowy przez komunikator S., nie odbędą się, Sąd - mając na względzie wymiar kontaktów wnioskodawcy z małoletnią - uznał, iż nie jest wskazanym - w świetle dobra małoletniej - ich dalsze ograniczanie, dlatego zapewnił wnioskodawcy możliwości odbycia spotkań i rozmów zastępczych, po kontakcie nieodbytym z przyczyn leżących po stronie małoletniej lub uczestniczki. Postanowienie Sądu Rejonowego - III Wydział Rodzinny i Nieletnich z dnia 21 listopada 2019 r. III Nsm 390/16

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

5/5 - (117 votes)