Podział majątku dywidendy spółki małżonka

Podział majątku dywidendy spółki małżonka

Roszczenie małżonka wspólnika o wypłatę dywidendy powstaje w danym roku i jest zależne od tego, czy podjęta zostanie odpowiednia uchwała o podziale zysku za poprzedni rok obrotowy. Roszczenie to nie powtarza się więc w regularnych odstępach czasu, co decydowałoby o jego okresowej naturze, a zatem jest świadczeniem jednorazowym i podlega ogólnemu dziesięcioletniemu terminowi przedawnienia ( art. 118 KC). Nie sprzeciwia się temu ani istota świadczenia pieniężnego, jakim jest wypłata dywidendy, ani podnoszona czasem natura spółki kapitałowej. Wpływ na taki stan rzeczy ma to, że wierzycielem z tytułu dywidendy jest tylko wspólnik, a spółka jako osoba prawna ma w tym udział dzięki wypracowaniu zysku, który uchwałą wspólników został przeznaczony w określonej części na wypłatę im dywidendy. Rozróżnienie to jest o tyle istotne, że działalność gospodarczą prowadzi spółka kapitałowa i to ona ma status przedsiębiorcy. Z tego też względu nie można mówić o działalności gospodarczej samego wspólnika przez to, że uczestniczy w spółce (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 22 lipca 2005 r., III CZP 45/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 66, oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2007 r., IV CSK 356/06).

Dywidenda ma swoje źródło w uprawnieniach korporacyjnych i majątkowych wspólnika, jakie składają się na jego prawo podmiotowe i wynikają z objętych udziałów w spółce. Udziały w tym rozumieniu stanowią ogół praw wspólnika wynikających ze stosunku prawnego spółki i członkostwa w niej, odzwierciedlając wielkość pokrytej wkładami części kapitału zakładowego; im ta wielkość jest większa, tym proporcjonalnie większa jest wiązka uprawnień przyznanych wspólnikowi. Jest to szczególnie widoczne w uprawnieniach majątkowych, do których należy prawo do zysku, a w następstwie prawo do dywidendy. Mimo podobieństwa stosunku członkowskiego w korporacji, jaką stanowi więź między wspólnikami, to z samego członkostwa w spółce nie da się wywieść wierzytelności wspólnika o zapłatę wobec spółki. Zdaniem doktryny, które należy podzielić, nawet uprawnienie do zysku, a więc czysto majątkowe prawo wspólnika wynikające z prawa podmiotowego (prawa udziałowego) nie może być sprowadzone do charakterystycznych dla stosunków obligacyjnych relacji wierzyciela i dłużnika. Ma to przyczynę w abstrakcyjnym charakterze tego uprawnienia jako przysługującego wspólnikowi według unormowań kodeksu spółek handlowych i zawartej umowy spółki (statutu w spółce akcyjnej), ale stającego się wierzytelnością dopiero w razie spełnienia określonych przesłanek, dla których punktem wyjścia jest stwierdzenie osiągnięcia przez spółkę zysku w roku obrotowym. Dywidenda jako możliwa kwota do podziału między wspólników powstaje zatem w razie wykazania najpierw zysku w bilansie rocznym spółki. Określa się to mianem elementu obiektywnego, którego następstwem może być powzięcie uchwały wspólników o przeznaczeniu określonej części zysku do podziału i dokonaniu tego podziału między wspólników, stosownie do wielkości udziałów i ich rodzaju, co jest elementem subiektywnym, zależnym od woli wspólników (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2009 r., II CSK 522/08, oraz z dnia 16 kwietnia 2004 r., I CK 537/03, OSNC 2004, nr 12, poz. 204). Dopiero skonkretyzowanie uprawnienia pod względem jego treści i podmiotu uprawnionego stwarza roszczenie wspólnika o wypłatę dywidendy, a więc możliwość domagania się przez niego od spółki wypłaty określonego świadczenia pieniężnego. Nie jest to więc roszczenie o dywidendę, lecz o jej wypłatę, toteż staje się ona wierzytelnością będącą wyrazem realizacji ogólnego prawa do zysku. Nieraz wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie, że roszczenie o wypłatę dywidendy ma wprawdzie swoje pierwotne źródło w udziałach w spółce, lecz na etapie jego realizacji odrywa się od udziałów i staje wierzytelnością, która może być przedmiotem obrotu, a więc np. przelewu, potrącenia i zastawu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2002 r., V CKN 1370/00, OSNC 2003, nr 11, poz. 155).

Samo ustalenie dywidendy jako uprawnienia majątkowego wspólnika, wynikającego z ustawy i z umowy spółki, nie tworzy więc jeszcze wierzytelności, lecz ma postać określaną mianem wierzytelności warunkowej; dopiero ziszczenie się tego warunku prawnego, czyli zrealizowanie obu wskazanych elementów (obiektywnego i subiektywnego) powoduje powstanie roszczenia o wypłatę dywidendy. Roszczenie to nie ma charakteru stałego ani systematycznie powtarzającego się, może bowiem przez wiele lat od utworzenia spółki nie powstać w ogóle ze względu na jej sytuację finansową, a nawet może nigdy nie powstać, jeśli spółka nie osiągnie zysku albo jeżeli zysk będzie przeznaczony wolą wspólników na inne cele. A contrario nie jest to świadczenie powtarzające się, mające postać świadczenia okresowego, ze względu na stałą w określonym przedziale czasu wysokość i wynikające ze skonkretyzowanego podmiotowo i treściowo prawa podmiotowego, jak np. czynsz z umowy najmu lokalu.

W szczególności nie można przyjąć, aby prawo do dywidendy pozostawało w funkcjonalnym związku z zyskiem wypłacanym w tej postaci w poprzednich latach, skoro jest oczywiste, że powstanie roszczenia o wypłatę należnej kwoty dywidendy zależy od spełnienia określonych ustawowo przesłanek i ma charakter zindywidualizowany w każdym roku, którego dotyczy. Nie są zatem spełnione podstawowe warunki prawne, które świadczyłyby o okresowym charakterze roszczenia o wypłatę dywidendy (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia 2005 r., III CZP 42/04). Poza tym roszczenie o wypłatę dywidendy nie jest ze swojej natury powtarzalne, a więc wymagające spełnienia na rzecz wierzyciela w stałych, określonych odstępach czasu. Także wysokość świadczenia nie jest zależna od upływu czasu, gdyż ani nie wiadomo przed upływem roku obrotowego, czy będzie i jak duży zysk wypracowany przez spółkę, ani jaką część będzie można ze względu na inne zobowiązania spółki przeznaczyć do podziału między wspólników. Decydujące jest, czy podział skutkujący roszczeniem o wypłatę dywidendy spółka przewidzi przez podjęcie odpowiedniej uchwały wspólników, uwzględniając ograniczenia przewidziane w art. 192 KSH Wskazane argumenty prowadzą do wniosku, że od strony konstrukcji prawnej roszczenie wspólnika o wypłatę dywidendy stanowi samodzielną, jednorazową wierzytelność przysługującą mu wobec spółki za konkretny rok obrotowy. Wyraża ona obowiązek spółki wypłaty na rzecz wspólnika kwoty pieniężnej w wysokości określonej uchwałą wspólników o podziale zysku ( art. 231 § 2 pkt 2 KSH).

Dla porządku trzeba przywołać odmienną, aczkolwiek mniejszościową koncepcję, zgodnie z którą nieregularność dywidendy pozwala na traktowanie jej w kategoriach nieklasycznego albo warunkowego świadczenia okresowego, które z natury nie musi być periodyczne; gdyż wystarczy uzależnienie jego rozmiaru od upływu czasu, podobnie jak czynszu najmu lub odsetek za opóźnienie. Rzeczony pogląd nie jest wprawdzie w pełni spójny, jednakże nie można mu z góry odmówić słuszności, zwłaszcza że zawiera on pewne elementy i spostrzeżenia, które mają znaczenie dla praktycznej strony zagadnienia. Nie można przy tym przeoczyć, iż Sąd Najwyższy swoje stanowisko przedstawił na gruncie typowej sprawy gospodarczej, podczas gdy w analizowanych realiach kwestia dywidendy wypłynęła na gruncie sprawy o podział majątku wspólnego. Co więcej ramy tej sprawy zostały mocno zmodyfikowane, ponieważ po części właśnie co do dywidend toczyła się ona także w przedmiocie zniesienia współwłasności.

Istotą ustroju wspólności ustawowej jest włączenie do majątku wspólnego małżonków dochodów, jakie każde z nich osiągnęło w czasie trwania wspólności majątkowej m.in. z majątku odrębnego. Wyłączenie z tego majątku składnika, którego podstawy ekonomiczne powstały w czasie trwania wspólności tylko dlatego, że zgodnie z przepisami jego wymagalność uzależniona była od czynności podjętych już po ustaniu wspólności, powodowałoby nieuzasadnione umniejszenie majątku wspólnego z korzyścią dla majątku odrębnego”. Wobec tego decydujący dla oceny, czy dywidenda weszła do majątku wspólnego, jest okres, którego dywidenda dotyczy. Wymagalność roszczenia o wypłatę dywidendy, która nastąpiła po ustaniu wspólności i podjęciu uchwały nie ma znaczenia dla zaliczenia dochodu do majątku uczestnika.

Konkludując, dywidendy z spółki, wypłacone przed rozwodem albo rozdzielnością majątkową wchodzą w skład majątku wspólnego małżonków. Z kolei dywidendy spółki po rozwodzie albo rozdzielności majątkowej trzeba traktować jako pożytki z majątku wspólnego, które jednak za okres po ustaniu wspólności majątkowej nie wchodzą w skład majątku wspólnego lecz stanowią przedmiot odrębnego rozliczenia, dokonywanego kompleksowo w ramach postępowania działowego na podstawie art. 567 § 3 KPC w zw. z art. 688 KPC. Należy wtedy wnosić o zasądzenie 1/2 kwoty dywidendy. Przykładowo

Przykład sprawy sądowej

Uczestnik w żaden sposób nie wykazał, iż dywidendę za 2014 r. zużył na potrzeby rodziny, a przecież sam przyznał, że była ona na odrębnym koncie, a w tym zakresie obciąża jego ciężar dowodowy ( art. 6 KC), dlatego też zasadnie Sąd Rejonowy przyjął, że dywidenda za lata 2014 i 2015 wchodzi w skład majątku wspólnego i powinna zostać podzielona. Tym bardziej, że uczestnik nawet nie przedłożył wyciągów z tego rachunku wskazujących sposób przeznaczenia tych pieniędzy na potrzeby rodziny, a jak sam twierdzi w lutym 2018 r. pozostała mu z tych środków kwota około 220 000 zł, przy czym resztę wydał na potrzeby rodziny w 2015 r., ale nie jest to prawdopodobne, albowiem trudno przypuszczać, by w jednym roku na potrzeby rodziny wydał ponad 230 000 zł, a przez kolejne dwa lata kwoty z dywidendy w ogóle nie angażował w środki związane z utrzymaniem siebie i pozostawiał ją nietkniętą na koncie. Należy przy tym pamiętać, że byli małżonkowie od kwietnia 2015 r. nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego, tym bardziej więc uczestnik kwoty ponad 230 000 zł w 2015 r. nie był w stanie przeznaczyć na potrzeby rodziny, a niewątpliwie stanowiła ona majątek wspólny.