Rozwód z powodu religii męża czy żony – Katolickiej, Chrześcijańskiej, Świadków Jehowych, Islam, Prawosławie, Judaizm, Hinduizm, Buddyzm, Agnostycyzm

Rozwód z powodu religii męża czy żony – Katolickiej, Chrześcijańskiej, Świadków Jehowych, Islam, Prawosławie, Judaizm, Hinduizm, Buddyzm, Agnostycyzm

Zgodnie z art. 56 § 1 KRO jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, żeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Rozkład pożycia jest zupełny, gdy nie istnieje między małżonkami więź duchowa, fizyczna ani gospodarcza. Natomiast trwałość rozkładu pożycia małżeńskiego występuje wtedy, gdy doświadczenie życiowe pozwala przyjąć, że na tle okoliczności konkretnej sprawy powrót małżonków do pożycia nie nastąpi. Ponadto art. 56 § 2 i 3 KRO określa negatywne przesłanki orzeczenia rozwodu. Zgodnie z art. 56 § 2 KRO rozwód jest niedopuszczalny w sytuacji w której wskutek rozwodu miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków, bądź też jeżeli z innych przyczyn orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W świetle art. 56 § 3 KRO orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne w wyniku żądania zgłoszonego przez małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego, jeżeli drugi z małżonków na rozwód nie wyraża zgody, chyba że odmowa zgody na rozwód pozostawałaby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Zgodnie z art. 57 § 1 k.r. i op. orzekając rozwód sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę w rozkładzie pożycia. Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach (por. wyroki: III CKN 769/98 oraz III CKN 505/97 i I CKN 1019/97) wypowiedział się, że stwierdzenie w wyroku rozwodowym winy jednego z małżonków w powstaniu rozkładu pożycia nie jest wynikiem oceny wiarygodności i mocy dowodów (art. 233 § 1 KPC) lecz stanowi ujemną ocenę moralną jego postępowania, którą sąd przyjmuje na podstawie poczynionych ustaleń. Nadto można powiedzieć, że orzeczenie o winie za rozkład pożycia małżeńskiego stanowi zwięzłe podsumowanie i ocenę całego okresu małżeństwa. Przypomnieć również należy, że naruszeniem wierności małżeńskiej jest wszelkie zachowanie się jednego z małżonków wobec osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1951 r. C 735/50, NP. 1951, nr12).

Pamiętać należy, iż przepis art. 57 § 1 k.r.io. nie różnicuje stopnia winy. Brak przeszkód do uznania małżonków współwinnymi rozkładu pożycia w przypadku nierównego stopnia przyczynienia się każdego z nich do rozkładu pożycia. Przewinienia obojga małżonków nie znoszą się wzajemnie, jak również przewinienia cięższego rodzaju nie kompensują lżejszych przewinień drugiej strony. Wskazać też trzeba, że naruszenie obowiązków małżeńskich przez jednego z małżonków nie uprawnia drugiego małżonka do naruszania takich obowiązków (por. Sąd Najwyższy w powoływanym już wyroku z dnia 8 stycznia 1999 r., I CKN 875/98, niepubl.).

Przykładowe zawinione przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego 
Statystycznie najczęściej występującymi w praktyce zawinionymi przyczynami, powodami rozkładu pożycia małżeńskiego są:

1) zdrada małżonka,

2) nielojalne postępowanie, (porzucenie rodziny, brak udzielenia pomocy małżonkowi),

3) poniżanie, awantury, przemoc fizyczna, psychiczna małżonka,

3) nieuzasadniona odmowa pracy zarobkowej na miarę sił i możliwości małżonka,

4) nieprzyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny,

5) brak współdziałania i pomocy w prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci;

6) nieuzasadniona odmowa współżycia,

Niewłaściwe zachowanie się jednego z małżonków wobec matki drugiego, przejawiające się w znieważaniu jej i biciu, a tym bardziej w nastawaniu na jej życie, może stanowić przyczynę trwałego rozkładu pożycia stron), jednak nie może ulegać wątpliwości, że może tu chodzić jedynie o taką osobę, która związana jest z małżonkiem więzami rodzinnymi czy szczególną przyjaźnią. Nie może być to osoba, z którą współmałżonek nawiązał intymne pożycie, co stało się przyczyną rozkładu pożycia, nawet gdyby zachowanie się skarżącej uraziło uczucia współmałżonka do tej osoby. Trzeba też zwrócić uwagę, że wina, o jakiej mowa w art. 57 KRO, oznacza takie zachowanie, które wyraża się w poważnym naruszeniu obowiązków wynikających z zawarcia związku małżeńskiego (por. wyrok SN z dnia 6.5.1998 r., II CKN 717/97, nie publ.).

Rozwód zmiana religii

W orzecznictwie przyjmuje się, że naganna reakcja małżonka na nieodpowiednie zachowanie się drugiego małżonka jest niedopuszczalna i może prowadzić do uznania współwiny w rozkładzie pożycia. Za taką niewłaściwą reakcję w orzecznictwie Sądu Najwyższego uznawano np. urządzanie gorszących awantur, bicie współmałżonka, obrzucanie go wulgarnymi zniewagami (por. wyrok z dnia 20.11.1952 r., C 600/52, OSN z 1954 r., nr 2, poz. 31, wyrok z dnia 24.4.1951 r., C 667/50, OSN 1953, nr 1, poz. 9).

Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie pozostawał w niedostatku. Pomimo rozbieżności w doktrynie w określeniu źródła obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami, sąd drugiej instancji uznaje, że obowiązek małżonków przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny z chwilą uprawomocnienia się wyroku orzekającego rozwód wygasa (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 lipca 2011 r. III CZP 39/11) ale powstaje swoisty oparty na ww. przepisie obowiązek przyczyniania się w odpowiednim stopniu do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb drugiego małżonka (przy spełnieniu opisanych w tym przepisie przesłanek) w swym charakterze zbliżonym do obowiązku wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania, jaki istniał pomiędzy małżonkami, a powstały przez zawarcie małżeństwa. Przesłanką od której zależne jest powstanie takiego obowiązku jest istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego.

Zgodnie z art. 133 § 1 KRO koszty utrzymania dziecka obciążają oboje rodziców. Wykonywanie obowiązku alimentacyjnego sprowadza się nie tylko do płacenia na rzecz dziecka określonej kwoty pieniężnej, ale również w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie (art. 135 § 2 KRO).

Treść art. 133 § 1 KRO jest uszczegółowiona przez art. 135 KRO, który stanowi iż zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego, a wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać także w całości lub części, na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie.

Podkreślić należy, iż możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody (tak Sąd Najwyższy w wytycznych z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86, OSNC 1988/4/42). Trudna sytuacja materialna rodziców nie zwalnia ich z obowiązku świadczeń alimentacyjnych na rzecz dzieci, chyba że takiej możliwości pozbawieni są w ogóle.

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię

Strony zawarły związek małżeński. Mają trzy córki, z których dwie były pełnoletnie, a najmłodsza liczyła w czasie orzekania przez sąd II instancji 15 lat. Strony zamieszkały we własnym mieszkaniu, powódka nie pracowała zarobkowo, zajmowała się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci, natomiast pozwany dostarczał środków finansowych na utrzymanie rodziny, w tym. Przez kilkanaście miesięcy pracował za granicą, a następnie, wraz z powódką wybudował dom dla rodziny. W momencie zawierania związku małżeńskiego obie strony były katolikami, według zasad tej wiary postrzegały system wartości i zgodnie z obrządkiem Kościoła rzymsko-katolickiego praktykowały obchodzenie uroczystości rodzinnych i kościelnych, również w tym duchu wychowywały dzieci.

Powódka zaczęła sympatyzować z członkami Stowarzyszenia Świadków Jehowy. Zorientowany w tym pozwany początkowo przystał na propozycję powódki, żeby bliżej zainteresować się regułami wyznania, dwukrotnie wziął udział w spotkaniach z przedstawicielami Stowarzyszenia, następnie jednak odmówił dalszego kontaktowania się z wyżej wymienionymi osobami i zabraniał tego powódce, jak również sprzeciwiał się wychowaniu dzieci w duchu zasad i obrzędowości wyznawanych przez Świadków Jehowy.

Rozwód z powodu religii męża czy żony – Katolickiej, Chrześcijańskiej, Świadków Jehowych, Islam, Prawosławie, Judaizm, Hinduizm, Buddyzm, Agnostycyzm

Gdy powódka i córki stron zaniechały urządzania Świąt Bożego Narodzenia, małżonkowie toczyli często wielogodzinne dyskusje w kwestii przynależności powódki i dzieci do Stowarzyszenia, na co powódka nalegała i usiłowała przekonać do tego pozwanego przy różnych okazjach, także w sytuacjach intymnych, zaś pozwany ostatecznie zgodził się tolerować nowe wyznanie żony, ale pod warunkiem, że nie stanie się to - za sprawą powódki - również udziałem dzieci. Dyskusje te z czasem przerodziły się w kłótnie i awantury, w następstwie których pozwany zerwał pożycie fizyczne z powódką, zamieszkał w wydzielonej części domu, starał się jak najczęściej przebywać w mieszkaniu swoich rodziców lub w miejscu pracy, przestał zapraszać do domu dawnych wspólnych znajomych stron, unikał nowych znajomych powódki, którzy często gościli w domu stron, łożył na utrzymanie córek i pokrywał koszty eksploatacji domu najpierw dobrowolnie według swego uznania, następnie zaś - odnośnie do alimentów - na mocy ugody sądowej.

Gdy powódka przyjęła chrzest w nowej wierze, oraz ochrzciły się też według zasad nowego wyznania starsze córki, zaś najmłodsza córka w wieku 8 lat odmówiła przystąpienia do Pierwszej Komunii Świętej i zdecydowanie opowiedziała się za praktykowaniem reguł Wspólnoty Świadków Jehowy, pozwany poczuł się odtrącony przez rodzinę z powodu niezaakceptowania przez niego zmiany wyznania żony i dzieci i nieprzyjmowania nowych prawd światopoglądowych traktowanych przez powódkę jako jedynie słusznych, głoszonych przez powódkę i córki stron w sposób praktykowany w Stowarzyszeniu. Ostatecznie ustała pomiędzy stronami wszelka więź fizyczna, psychiczna i gospodarcza, każde z małżonków żyje własnym życiem, powódka pozostawiona wobec alternatywy wyrzeknięcia się nowego wyznania i powrotu do męża lub trwania w nowym wyznaniu i rozstania się z mężem opowiedziała się za tym drugim, pozwany zainteresował się inną kobietą. Powódka wystąpiła o rozwód. Pozwany wyraził zgodę na rozwód.

Sporna między stronami była kwestia winy w zupełnym i trwałym rozkładzie pożycia małżeńskiego. Sąd Apelacyjny podzielił ocenę sądu I instancji, że wina leży po stronie powódki. Stanowisko swoje w tym zakresie Sąd Apelacyjny wyraził w sposób następujący: "To ona zawiodła męża doprowadzając do rozbicia ich duchowej więzi przez to, że pomimo jego niezgody zaangażowała także dzieci w nową wiarę. Miał powody pozwany aby stracić do żony zaufanie, co spowodowało odsunięcie się od niej fizycznie, a także ograniczenie w dysponowaniu pieniędzmi. Niezbędne utrzymanie pozwany zapewniał rodzinie, jednakże nie dawał do dyspozycji większych kwot, bo chciał kontrolować, aby zarobione przez niego pieniądze nie były przeznaczone na cele Świadków Jehowy. Jest to zachowanie uzasadnione wobec niezgody pozwanego na uczestniczenie jego rodziny w tym Stowarzyszeniu.

Pozwany został wyizolowany w rodzinie, nie mógł spędzać z żoną i córkami świąt, a jednocześnie cały czas pracował na ich utrzymanie, co uzasadnia ocenę, że to nie jego zachowania były przyczyną rozpadu pożycia, a decyzje powódki, która wbrew mężowi wybrała nową wiarę, rzutującą w sposób znaczący na zmianę postaw życiowych, na negację dotychczasowych sposobów komunikowania się w rodzinie i odrzuceniu świętowania w rodzinie. Ta decyzja pozwanej, choć wynikająca z wolności wyznania, jednakże dla rodziny stron spowodowała określone konsekwencje. Zmieniła stosunek powódki do męża, pozbawiła małżonków dotychczasowego porozumienia w sprawach duchowych, wspólnego życia rodzinnego, odtąd powódka negowała to do czego wspólnie małżonkowie zobowiązywali się wstępując w związek małżeński - zgodne pożycie, wzajemna pomoc, współdziałanie dla dobra rodziny (art. 23 KRO). Powódka, dokonując wyboru wiary wbrew mężowi zerwała z nim więź duchową, odebrała mu możliwość współdecydowania o bieżącym życiu rodzinnym, ale także - co było najboleśniejsze, o sposobie wychowania i przyszłości córek stron. Te zachowania powódki z całą pewnością zasługują na ocenę zawinionych przyczyn rozkładu pożycia stron. Jeśli bowiem strony zakładają rodzinę w oparciu o konkretną wiarę, to późniejsza jej zmiana bez wspólnej zgody zawsze będzie godziła w jedność małżonków, ich więź wzajemną i współdziałanie dla dobra rodziny. Tak więc problem nie dotyczy oceny wiary i preferowania którejś z nich, a skutku wyboru nowej wiary (bez zgody współmałżonka) dla bytu rodziny. Powódka dokonała takiego wyboru, ale nie chce zgodzić się na konsekwencje z tym związane - izolowany duchowo od rodziny małżonek zaś reagował - odsuwając się od żony i kontrolując wydatki. Co do zarzutu zdrady, to zasadnie przyjął sąd I instancji, że te zachowania, które można by wiązać z zainteresowaniem się pozwanego inną kobietą, miały miejsce już w toku sporu i nie zaważyły na utrwaleniu rozkładu pożycia".

Pryncypialnie ujmowana przez skarżącą kwestia wpływu zmiany religii przez jednego z małżonków na pożycie małżeńskie i rodzinne nie może być rozważana wyłącznie z punktu widzenia zasady wolności religii i prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 53 i art. 48 ust. 1 Konstytucji, art. 95 i 96 KRO), lecz wymaga skupienia uwagi na skutkach określonych wyborów we wzajemnych stosunkach pomiędzy małżonkami. O ile bowiem wolność wyboru w powyższych sferach życia, jako przysługująca każdemu, nie może być, co do zasady, kwestionowana także w przypadku małżonków, o tyle skutki wyboru jednego z małżonków mogą być postrzegane zarówno w kategorii przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego, jak i winy w rozkładzie pożycia - jeśli w istotny sposób naruszają usprawiedliwiony interes drugiego małżonka oraz dotychczasowy model małżeństwa i rodziny. Wspólne pożycie, wzajemna pomoc i wierność oraz współdziałanie dla dobra rodziny, którą małżonkowie przez swój związek założyli (art. 23 KRO) mogą być realizowane wówczas, gdy pomiędzy małżonkami istnieją więzi gwarantujące wytyczanie celów bliskich im obojgu oraz spełnienie wzajemnych oczekiwań. W znacznej mierze jest to zależne od hołdowania tym samym wartościom niematerialnym, a także sposobem wyrażania emocji, wymiany poglądów, zwyczajom dnia codziennego. Razem tworzą one wspólnotę duchową małżonków będącą jedną z podstaw poczucia bliskości, bezpieczeństwa psychicznego pomiędzy nimi, oraz wzajemnego zaufania, a także godności małżeńskiej i rodzicielskiej każdego z nich. Podtrzymywaniu więzi duchowej służą różne formy wyrażania myśli i uczuć, w tym także symbole i obyczaje przez oboje małżonków kultywowane.

Religia, a przez nią sposób postrzegania genezy świata i celu życia człowieka, a także obrzędowość związana z wyznawaniem religii jest jedną z płaszczyzn, które mogą w istotny sposób cementować związek małżeński i rodzinny, jeśli są wspólne dla obojga małżonków lub są różne, lecz wzajemnie akceptowane. Odstąpienie przez jednego z małżonków od wyznawanych dotychczas wspólnie w tym zakresie zasad i form ich wyrażania może nie tylko rozdzielić małżonków w prezentowanej dotychczas filozofii życia, ale też zburzyć dotychczasowy rytm życia i jego organizację, wpłynąć na zmianę sposobu spędzania czasu wolnego od zajęć domowych czy zawodowych, na zmianę kręgu znajomych, a także na zmianę ambicji i celów lub konkretnych zachowań w różnych dziedzinach życia. Doświadczenie życiowe wskazuje, że reakcja drugiego małżonka może być różna - od wyraźnego zaakceptowania, względnie tolerowania postawy współmałżonka, poprzez stosunek obojętny, aż do manifestowania stanowczego sprzeciwu. Rozmaite też mogą być przyczyny określonej reakcji współmałżonka. Jest kwestią konkretnych okoliczności komu w danej sytuacji należałoby przyznać rację, ponieważ nie sposób w tym zakresie przyjąć jakiejś ogólnej reguły. Jest też rzeczą konkretnych osób, czy mimo sytuacji konfliktowej związek małżeński nadal będzie funkcjonował poprawnie czy też sytuacja konfliktowa stanie się początkiem rozkładu pożycia małżeńskiego.

Rozwód z powodu religii męża czy żony – Katolickiej, Chrześcijańskiej, Świadków Jehowych, Islam, Prawosławie, Judaizm, Hinduizm, Buddyzm, Agnostycyzm

Pewnym jest natomiast, że sprzeciw współmałżonka, motywowany uczuciem zawodu i utraty poczucia wspólnoty psychicznej, niechęcią do zmiany ustalonego porządku życia, czy wręcz poczuciem krzywdy, porównywalnym do tego, jakie towarzyszy przypadkom zdrady małżeńskiej sensu stricto, zasługuje na usprawiedliwienie. Nie można wymagać, aby w takiej sytuacji drugi małżonek musiał wyrażać zgodę na zmianę religii przez partnera. Poszanowanie wolności wyboru religii przez współmałżonka nie może sięgać tak daleko żeby obejmowało obowiązek poddania się woli współmałżonka wbrew samemu sobie. Wprawdzie z tych samych przyczyn nie można zakazać małżonkowi, który skłania się ku nowej religii, żeby zaprzestał dalszych w tym kierunku zachowań, ale z punktu widzenia skutków określonych decyzji małżonków dla trwałości ich związku istotne jest nie tylko to, że każdy z małżonków ma swobodę decyzji, lecz także to, czy i który z nich, przez realizację swego prawa wyboru, naruszył w istotny sposób dotychczasowy wspólny model życia. Sprawcą zmiany w stosunkach pomiędzy małżonkami jest ten, który dokonał nowego wyboru, a nie ten, kto pragnie pozostać przy dotychczasowym wspólnym wyborze.

Sąd w zaskarżonym wyroku dostrzegł różnicę pomiędzy zagadnieniem wolności religii a kwestią skutków wyboru nowej religii, dokonanego przez jednego z małżonków wbrew sprzeciwowi drugiego, dla trwałości związku małżeńskiego. Trafnie ocenił, że w rozpoznawanej sprawie skutki przyjęcia przez powódkę i córki stron wyznania Świadków Jehowy były istotne; spowodowały zerwanie więzi psychicznych pomiędzy małżonkami, zmianę organizacji życia w rodzinie, ustanie dotychczasowych kontaktów towarzyskich ze wspólnymi znajomymi oraz praktyczne wyizolowanie pozwanego z rodziny. Usprawiedliwiało to zerwanie przez pozwanego pożycia fizycznego, oddzielne zamieszkanie oraz wprowadzenie określonej dyscypliny w zakresie pokrywania wydatków. To zachowanie pozwanego, jakkolwiek demonstracyjne, nie było jednak przyczyną rozpadu małżeństwa, lecz wynikiem wcześniejszego ustania istotnych więzi łączących poprzednio małżonków. Wbrew zarzutom kasacji, stanowisko Sądu Apelacyjnego nie było wyrazem preferowania religii katolickiej ani akceptowania postawy pozwanego jako broniącego jedynie tradycyjnej obrzędowości związanej z tą religią. Wyrażało ocenę, że wspólny model życia w sferze światopoglądowej, przyjęty przez oboje małżonków w momencie zawierania związku małżeńskiego, nie mógł być zmieniony przez powódkę samowolnie bez ryzyka przypisania jej winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego stron, skoro decyzja o zmianie religii wiązała się ze zmianą dotychczasowego trybu życia rodziny i miejsca w niej pozwanego. Nie można też zgodzić się z twierdzeniami kasacji, że na wybór nowej religii przez dzieci stron powódka nie miała zasadniczego wpływu. W ustalonym stanie faktycznym tego rodzaju wpływ powódki na postawę córek i brak możliwości oddziaływania w tym zakresie przez pozwanego nie mógł budzić wątpliwości. Podział ról w związku małżeńskim stron był taki, że pozwany dbał o pozyskiwanie środków finansowych na utrzymanie rodziny, natomiast prowadzeniem domu zajmowała się powódka. Siłą rzeczy wychowanie dzieci spoczywało przede wszystkim na powódce. Wzorce przez nią preferowane naturalną koleją rzeczy wytyczały w głównej mierze procesy intelektualne i emocjonalne oraz wybory córek stron. Pozwany miał prawo oczekiwać, że powódka będzie wpajać zasady i obyczaje wynikające z religii katolickiej, a kiedy okazało się, że po kilkunastu latach od zawarcia związku małżeńskiego powódka odstąpiła od motywowania sposobu życia zasadami religii katolickiej i zaniechała kontynuowania obrzędowości z tym związanej miał prawo czuć się zawiedzionym, odsuniętym od wspólnego wychowywania dzieci i niespeł­nionym w swoich oczekiwaniach męża i ojca. Ewentualne zabiegi pozwanego w kierunku przeciwdziałania wysiłkom powódki o zainteresowanie dzieci wyznaniem Świadków Jehowy praktycznie z góry skazane były na niepowodzenie w systemie podziału ról między małżonkami. W tej sytuacji trzeba zgodzić się z oceną Sądu Apelacyjnego, że swoim zachowaniem także w stosunku do dzieci powódka, w następstwie decyzji o wyborze nowej religii, naruszyła płaszczyznę porozumienia pomiędzy małżonkami co zasługiwało na miano zawinienia w rozkładzie pożycia małżeńskiego.

Uproszczeniem, nieoddającym istoty rzeczy, były twierdzenia skarżącej, że wyrok ten wyraża tezę, iż w czasie trwania małżeństwa małżonek nie może bez zgody drugiego zmienić wyznania, oraz, że zmiana wyznania zawsze stanowi zawinioną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego. Sąd Apelacyjny nie odmówił powódce prawa jako takiego ani do zmiany religii ani do wychowywania dzieci w duchu własnej, nowowybranej wiary, nie wartościował też zasad religii Świadków Jehowy w porównaniu z zasadami religii katolickiej. Zwrócił natomiast uwagę na to, że zmiana przez jednego z małżonków wyznania, dotychczas wspólnego obojgu małżonkom, może wywołać usprawiedliwiony sprzeciw drugiego małżonka z powodu zburzenia wspólnoty duchowej pomiędzy małżonkami oraz istotnej zmiany organizacji życia w rodzinie i wychowania dzieci i że w takiej sytuacji za winnego rozkładu pożycia małżeńskiego należy uznać małżonka dokonującego nowego wyboru. Z tym stanowiskiem trzeba się zgodzić. Można dodać, że "wierność", o której mowa w art. 23 KRO nie dotyczy tylko sfery stosunków seksualnych, lecz obejmuje także trwanie przy wspólnych zasadach życiowych i sposobach ich realizowania. Jeśli zmiana religii w istotny sposób narusza dotychczasowy sposób życia małżonków i rodziny, to nieliczenie się z postawą małżonka sprzeciwiającego się zmianie religii przez współmałżonka należy uznać za winę w rozumieniu art. 57 § 1 KRO. Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna IV CK 609/03

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji. Prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

5/5 - (98 votes)