Wypłata i wydanie pieniędzy z konta bankowego jednego z partnerów związku nieformalnego

Wypłata i wydanie pieniędzy z konta bankowego jednego z partnerów związku nieformalnego

Pożycie pomiędzy konkubentami w istocie różni się od pożycia między małżonkami jedynie tym, że nie sformalizowali swojego związku. Kodeks rodzinny i opiekuńczy w sposób wyraźny reguluje jedynie stosunki pomiędzy małżonkami, a zatem zawarte w nim przepisy, dotyczące wspólności majątkowej nie mają zastosowania do stosunków powstałych między konkubentami. Konsekwencje takiego stanu rzeczy są doniosłe, gdyż rzeczy nabywane przez konkubentów w czasie trwania ich nieformalnego związku, nie stają się automatycznie przedmiotami objętymi współwłasnością. Pomiędzy konkubentami nie powstaje wspólność majątkowa, tak jak pomiędzy małżonkami. Również zarobki konkubentów nie wchodzą w skład majątku wspólnego. Nabywając poszczególne rzeczy, składniki majątkowe, konkubenci nabywają je co do zasady dla siebie, chyba że nabywają je wspólnie lub ze wspólnych środków. Wówczas stają się współwłaścicielami takiej rzeczy w częściach ułamkowych, wynikających z konkretnej umowy. Jeżeli konkubenci wspólnie nabyli nieruchomość, wówczas również stają się jej współwłaścicielami w częściach ułamkowych. Jeśli natomiast nieruchomość nabył tylko jeden z nich, a drugi z nich czynił nakłady na tę nieruchomość z własnych środków, może domagać się zwrotu poczynionych nakładów.

W orzecznictwie sądowym wskazywane były różne koncepcje i sposoby rozliczeń majątkowych po ustaniu konkubinatu, w tym m.in. poprzez odpowiednie zastosowanie przepisów o współwłasności w częściach ułamkowych i znoszeniu tej współwłasności; zastosowanie przepisów o spółce cywilnej oraz zastosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Należy przychylić się do poglądu, w świetle którego wybór jednego ze wskazanych uregulowań uzależniony jest od okoliczności konkretnej sprawy, a także od przedmiotu rozliczeń. Oceniając podstawę rozliczeń pomiędzy konkubentami każdorazowo należy uwzględnić okoliczności konkretnej sprawy oraz specyfikę wynikającą ze splotu stosunków osobisto-majątkowych, ukształtowanych w ramach danego związku.

Ze względu na to, że prawo nie reguluje statusu konkubinatu, a niedopuszczalne jest stosowanie do niego przepisów dotyczących stosunków majątkowych wynikających z zawarcia małżeństwa (por. orz. Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85), konieczne jest poszukiwanie podstaw rozliczeń w obrębie innych instytucji prawa cywilnego, co wymaga każdorazowego uwzględnienia okoliczności sprawy oraz specyfiki wynikającej z relacji istniejących w danym związku. Jedną z instytucji prawa cywilnego, która może zostać wykorzystana do rozliczenia konkubinatu jest bezpodstawne wzbogacenie. Przesłanką dochodzenia roszczenia na podstawie art. 405 KC jest bowiem uzyskanie korzyści majątkowej bez podstawy prawnej. Rozliczenie pomiędzy byłymi konkubentami czy partnerami mogą przybierać postać rozliczeń wyrównawczych, związanych z przyczynieniem się przez jednego z członków nieformalnej wspólnoty osobisto – majątkowej do powiększenia majątku drugiego z nich. W szczególności przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu mają zastosowanie, gdy brak jest umownej lub deliktowej podstawy uwzględnienia roszczenia o zwrot nakładów dokonanych na majątek jednego z konkubentów przez drugiego partnera, chyba że szczególne okoliczności sprawy wskazują na istnienie innej podstawy prawnej tych rozliczeń (por. orz. Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1966 r., III PZP 28/66, orz. Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1970 r., III CZP 62/69, orz. Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1996 r., III CZP 70/96, orz. Sądu najwyższego z dnia 26 czerwca 1974 r., III CRN 132/74, orz. Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 r., V CKN 32/00).

Przykład z sprawy sądowej

Uwzględniając zebrany w sprawie materiał dowody podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, iż pozwana jako osoba, która nie miała żadnego tytułu prawnego do sprzedanego lokalu, nie mogła sobie rościć pretensji do pieniędzy pochodzących z jego zbycia. Nie budzi wątpliwości, iż pozwana pobrała ze wspólnego rachunku pieniądze, które pochodziły ze sprzedaży mieszkania powoda, przy czym skarżąca pomimo, iż miała świadomość, iż stanowią one jedynie jego majątek, wykorzystała je w całości na własne potrzeby. Fakt, iż wpłynęły ono na konto, z którego korzystać mogła również skarżąca sytuacji tej nie zmienia, w szczególności jeżeli weźmie się pod uwagę, iż powód nigdy nie wyraził zgody na to, aby mogła nimi dysponować. Faktyczne intencje pozwanej związane z przejęciem wspomnianych pieniędzy jednoznacznie wynikają z zeznań świadka B. J., które zeznała, iż rozmawiała z nią na temat relacji z powodem. W czasie rozmowy pozwana wskazała, iż ma korzyści z powoda, bo sama utrzymuje się tylko z renty, a tak to ma jeszcze jego rentę i przesyła jej pieniądze z Anglii (00:10:32 k. 215v). Odnośnie sprzedaży mieszkania stwierdziła, iż pieniądze z tego tytułu przelała na swoje konto, z którego może korzystać jej córka, która rozkręca interes w G. (00:12:26). Pozwana stwierdziła również, że gdyby powód domagał się zwrotu pieniędzy przed sądem, to przepisze mieszkanie na córkę, a z jej renty niewiele można ściągnąć (00:15:03 k. 215v). Fakt przeprowadzenia takiej rozmowy i jej przebieg potwierdziła świadek L. M. (2), którą B. J. poinformowała o jej treści (k. 216-216v). Wiarygodność zeznań świadka B. J. potwierdza ponadto okoliczność, iż po skierowaniu przez powoda wezwania z dnia 1 grudnia 2014 r. do zwrotu zabranych pieniędzy i tydzień przed wniesieniem pozwu w n/n sprawie pozwana darowała swojej córce A. O. dwa lokale położone w S., ustanawiając na nich służebności osobiste mieszkania (k. 79-84). Brak zgody powoda na dysponowanie środkami pochodzącymi ze sprzedaży mieszkania wynika ponadto jednoznacznie z postępowania pozwanej po przelaniu pieniędzy na swoje konto. Po tym zdarzeniu, początkowo pozwana zaprzeczała, aby miała miejsce taka sytuacja, a następnie wprowadziła powoda w błąd twierdząc, iż wpłaciła je na lokatę. W kontekście powyższych rozważań, nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, iż J. O. nigdy nie wyraził zgody na dysponowanie przez pozwaną pieniędzmi pochodzącymi ze sprzedaży jego mieszkania, czego skarżąca miała świadomość, a pomimo to w całości je spożytkowała.

W toku procesu pozwana – pomimo ciążącego na niej w powyższym zakresie obowiązku – nie wykazała, aby była inaczej (art. 6 KC). Nie udowodniła ponadto, aby spłacała zadłużenie powoda lub dokonywała na jago majątek nakłady. Z niczego ponadto nie wynika ich wysokość, zaś twierdzenia skarżącej w powyższym zakresie pozostają w sprzeczności ze wskazanym powyżej materiałem dowodowym. W konsekwencji przyjąć należało, iż nie wykazała ona istnienia okoliczności uzasadniających dokonywanie jakichkolwiek potrąceń z kwoty uzyskanej przez powoda w związku ze sprzedażą mieszkania.

Mając na uwadze, iż pozwana posiadała umocowanie do podejmowania gotówki z konta bankowego stron oraz iż powód w toku postępowania nie tyle eksponował kwestię „zaboru” spornych pieniędzy, co nieuzasadnione ich rozdysponowanie przez pozwaną, zgłoszone przez powoda żądanie zapłaty należało rozpatrywać w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Łączące strony relacje wynikające ze splotu stosunków osobisto-majątkowych i sprowadzające się do wspólnego zamieszkiwania oraz spędzania czasu, jak również brak wspólnych inwestycji nie pozwalają na zastosowania w sprawie przepisów dotyczących współwłasności lub spółki cywilnej.

Zgodnie z art. 409 KC obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. "Powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu", o którym mowa w art. 409 KC, oznacza nie tylko sytuację, w której zobowiązana do zwrotu wiedziała, że korzyść jej się nie należy, jak również sytuację, gdy co prawda była subiektywnie przekonana, iż korzyść jej się należy, lecz na podstawie okoliczności sprawy obiektywnie powinna się liczyć z możliwością obowiązku zwrotu. O zakresie zwrotu decyduje więc powinność przewidywania obowiązku zwrotu, a nie jak w sytuacji określonej w art. 408 KC - stan wiedzy wzbogaconego. Wystarcza zatem ocena, iż przekonanie wzbogaconego co do prawnej podstawy jej uzyskania nie było uzasadnione w świetle obiektywnych okoliczności. W n/n sprawie – o czym była mowa powyżej – pozwana miał świadomość, iż pieniądze uzyskane ze sprzedaży mieszkania nie stanowią jej majątku. Zeznania B. J. w sposób jednoznaczny potwierdzają ponadto, iż zdawała sobie ona sprawę, iż powód będzie upominał się o nie, wskazała bowiem świadkowi, iż w przypadku, gdyby powód domagał się zwrotu pieniędzy przed sądem, to przepisze mieszkanie na córkę, a z jej renty niewiele można ściągnąć. Dokonana w dniu 19 lutego 2016 r. darowizna mieszkań pozwanej na rzecz córki, potwierdza jedynie wiarygodność tych zeznań. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - V Wydział Cywilny z dnia 28 marca 2018 r. V ACa 165/17

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.