Podział alimentów ojca na dzieci (córkę czy syna) pół na pół, 50% na 50% w sprawie o rozwód

Podział alimentów ojca na dzieci (córkę czy syna) pół na pół, 50% na 50% w sprawie o rozwód

Według art. 133 § 1 KRO, rodzice zobowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. To szczególne unormowanie obowiązku alimentacyjnego polega na tym, że obowiązek rodziców dostarczania środków utrzymania i wychowania trwa dopóty, dopóki dziecko nie zdobędzie, stosownie do swoich uzdolnień i predyspozycji, kwalifikacji zawodowych, czyli do chwili usamodzielnienia się, i to niezależnie od osiągniętego wieku. Tak orzekał Sąd Najwyższy w następujących wyrokach: Obowiązek przewidziany w art. 133 § 1 KRO wygasa z chwilą osiągnięcia przez dziecko odpowiedniego stopnia fizycznego i umysłowego rozwoju, potrzebnego do usamodzielnienia się i do uzyskania środków utrzymania z własnej pracy i z własnych zarobków (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 08 sierpnia 1980 roku w sprawie III CRN 144/80, OSNC 1981/1/20).

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. W sprawach o alimenty sąd ma obowiązek dokładnego i wnikliwego ustalenia usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego do alimentowania oraz możliwości ich zaspokojenia przez zobowiązanych. Zakres usprawiedliwionych potrzeb dziecka powinien być ustalony w ten sposób, aby w razie ich zaspokojenia stopa życiowa dziecka była taka sama jak stopa życiowa rodziców. Konsekwencją tego zapatrywania jest to, że rodzice w żadnym razie nie mogą uchylić się od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie może się utrzymać samodzielnie, tylko na tej podstawie, że wykonywanie obowiązku alimentacyjnego stanowiłoby dla nich nadmierny ciężar. Rodzice muszą więc podzielić się z dzieckiem nawet najmniejszymi dochodami. Zauważa się przy tym, że nie chodzi tu o mechaniczny podział osiąganych przez rodziców dochodów, ale o zbliżone z rodzicami zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb dzieci, przy uwzględnieniu ich wieku, stanu zdrowia, kierunku szkolenia oraz innych indywidualnych okoliczności.

Przez usprawiedliwione potrzeby, o jakich mowa w art. 135 KRO, należy rozumieć potrzeby bieżące, w zakresie utrzymania: materialne (wyżywienie, ubranie, mieszkanie, ogrzewanie, oświetlenie, leczenie w razie choroby) i niematerialne (duchowe, religijne, kulturalne) oraz potrzeby w zakresie wychowania, których zaspokojenie zapewni uprawnionemu rozwój fizyczny i umysłowy, pieczę, pielęgnację, odpowiednie wykształcenie, przygotowanie do samodzielnego życia w społeczeństwie. W tym miejscu podkreślić należy, iż usprawiedliwione potrzeby obejmują nie tylko te elementy, które zapewniają uprawnionemu minimum egzystencji, ale też normalne warunki bytowania, odpowiadające jego wiekowi, stanowi zdrowia i indywidualnym potrzebom – jeżeli uprawniony nie może zaspokoić ich samodzielnie, własnymi siłami. Przy ocenie, które z potrzeb uprawnionego powinny być uznane za usprawiedliwione należy brać pod uwagę z jednej strony możliwości zobowiązanego – z drugiej zaś strony zakres i rodzaj potrzeb uprawnionego. Zawsze jednak jest konieczne zapewnienie dziecku podstawowych warunków egzystencji w postaci wyżywienia, zapewniającego jego prawidłowy rozwój fizyczny, stosownej do wieku odzieży, środków na ochronę zdrowia, kształcenia podstawowego i zawodowego oraz środków na ochronę jego osoby i majątku.

Rodzice zatem, w zależności od swoich możliwości, obowiązani są zapewnić dziecku środki do zaspokojenia jego potrzeb fizycznych – wyżywienia, mieszkania, odzieży, higieny osobistej, leczenia w razie choroby, jak i duchowych (kulturalnych), także środki wychowania (kształcenia). Nie ma przy tym jednego katalogu potrzeb, które można uznać za usprawiedliwione i podlegające zaspokojeniu w ramach obowiązku alimentacyjnego. Przy ocenie, które z potrzeb uprawnionego powinny być uznane za usprawiedliwione, należy brać pod uwagę z jednej strony możliwości zobowiązanego, z drugiej – zakres i rodzaj potrzeb. Granicę wysokości alimentów stanowią możliwości zarobkowe zobowiązanego, zatem wysokość alimentów nie może od tych możliwości abstrahować. Będzie to mieć wpływ na rozstrzygnięcie, w jakiej mierze możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego będą wzięte pod uwagę przy oznaczaniu zakresu obowiązku alimentacyjnego.

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię

W pierwszej kolejności wskazać należy, że kwestią sporną w niniejszej sprawie nie było to, czy doszło do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżonków ani też to, czy i która ze stron ponosi winę za rozpad małżeństwa. Początkowo zagadnieniem spornym między małżonkami była natomiast kwestia kontaktów z dziećmi, jak również wysokość alimentów na rzecz wspólnych dzieci stron. W toku procesu ostatecznie strony doszły do porozumienia w kwestii kontaktów, jednakże aż do zamknięcia rozprawy kwestią sporną pozostało jednak zagadnienie wysokości alimentów od pozwanego na rzecz wspólnych dzieci stron. Pomimo, że w toku postępowania wydawało się, że strony będą w stanie osiągnąć kompromis przystając na kwotę po 1000 zł alimentów na każdego z synów czemu strony dały wyraz w swoich pismach. Ostatecznie niwecząc skutki wstępnego porozumienia powróciły do pierwotnych stanowisk prezentują skrajnie równe stanowiska w zakresie kwoty alimentów. W konsekwencji powódka żądała zasądzenia alimentów, ustalając udział pozwanego w kosztach utrzymania syna J. w kwocie po 1500 zł miesięcznie oraz A. w kwocie po 1700 zł miesięcznie. pozwany zaś wniósł o zasądzenia alimentów w wysokości 700 zł na J. oraz 800 zł na A..

Sąd ustalił, że pomiędzy stronami nastąpił już trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Strony nie mieszkają razem. Od tego też czasu małżonkowie zaprzestali prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego. Między stronami po tej dacie zanikła również jakakolwiek więź fizyczna. Podkreślić należy także to, iż strony zgodnie stwierdziły, iż ich małżeństwo uległo rozpadowi i oboje nie widzą szans na uratowanie związku.

Całość powyższych okoliczności bezsprzecznie wskazuje na to, iż między stronami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. W tym miejscu podkreślenia wymaga to, że zgodnie z treścią art. 57 KRO, orzekając rozwód Sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Jednakże na zgodne żądanie małżonków, Sąd zaniecha orzekania o winie. Tym samym, Sąd orzekający w niniejszej sprawie, jako związany zgodnym stanowiskiem stron co do odstąpienia od badania winy rozkładu pożycia małżeńskiego, zaniechał badania tej okoliczności w niniejszej sprawie.

Sąd uznał, iż orzeczenie rozwodu nie sprawi, że ucierpi na tym dobro małoletnich dzieci stron. Dzieci na przestrzeni kilku lat przyzwyczaiły się do sytuacji, w której małżonkowie mieszkają osobno i zaakceptowały taką sytuację. Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, iż w skutek orzeczenia rozwodu nie ucierpi dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków.

W myśl art. 56 § 2 KRO, mimo istnienia zupełnego i trwałego rozkładu pożycia stron i mimo, że dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków nie stoi rozwodowi na przeszkodzie, Sąd nie może orzec rozwodu, jeżeli z innych względów niż dobro dziecka rozwód byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Sąd uznał, iż w niniejszej sprawie orzeczenie rozwodu nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego albowiem nie jest prawnie uzasadnione utrzymywanie związku, w którym nastąpił już rozkład pożycia małżeńskiego. W ocenie Sądu zatem, mając na uwadze całokształt okoliczności niniejszej sprawy orzeczenie rozwodu nie jest również w żaden sposób sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Regulację istotną dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy zawiera również art. 58 § 1 KRO Zgodnie z ww. przepisem, w wyroku orzekającym rozwód Sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków i kontaktach rodziców z dzieckiem oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków jest obowiązany do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Mając na uwadze zgodne stanowisko stron Sad orzekł zgodnie z wnioskiem stron w kwestii władzy rodzicielskiej i miejsca zamieszkania stron, jak również w kwestii kontaktów pozwanego z małoletnimi synami J. i A..

W tym miejscu wskazać należy, iż powódka w toku postępowania, jak i przede wszystkim na ostatniej rozprawie przedstawiła zestawienie licznych wydatków ponoszonych na miesięczne utrzymanie dzieci stron. Nie negując faktu, że powódka, przy uwzględnieniu środków finansowych pochodzących od pozwanego z tytułu zabezpieczenia świadczeń alimentacyjnych po 1000 zł na każdego z synów, ponosi na utrzymanie dzieci wydatki, które wykraczają ponad kwotę po 2 000 zł na każdego z dzieci, jak również pozwalając sobie na przypuszczenie, że przeznaczałaby na te cel jeszcze większe środki, gdyby pozwalały jej na to możliwości finansowe, Sąd stanął na stanowisku, że w okolicznościach niniejszej sprawy i przy uwzględnieniu faktycznych możliwości majątkowych i zarobkowych stron postepowania, koszt utrzymania 8 i 5 – letniego chłopca nie powinien wykraczać poza kwotę 2000 zł miesięcznie na każdego z nich.

Zdaniem Sądu kwoty deklarowane przez powódkę na ostatniej rozprawie w wysokości 2 500 zł na każdego z synów, choć możliwe, odbiegają od wskazań wynikających z art. 135 KRO W ocenie Sądu realne, a co istotniejsze usprawiedliwione, potrzeby synów stron postępowania winny kształtować się na poziomie 2 000 zł miesięcznie na każdego z nich. W tym miejscu podkreślenia wymaga także i to, że w sprawach tego rodzaju wiążąca jest zasada równej stopy życiowej. W konsekwencji standard życia dziecka stanowi wypadkową poziomu, na jakim żyją jego rodzice. Powódka przy realizacji potrzeb swoich dzieci powinna kierować się nie tylko potrzebą zapełnienia ich codziennego grafiku jak największą ilością zajęć dodatkowych, lecz również aktualnymi możliwościami finansowymi swoimi oraz pozwanego, jak również potrzebami dzieci. Winna bowiem dokonywać selekcji przede wszystkim własnych oczekiwań i realizować te z nich, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania oraz rozwoju małoletnich synów. Dokonując zaś tych wyborów powinna brać pod uwagę zdolność finansową obojga rodziców do ich pokrycia.

Jak wskazywał podczas ostatniej rozprawy pozwany nie jest on w stanie zapewnić synom takiego standardu jakiego oczekuje od niego powódka. Wskazywał, że niektóre zajęcia dodatkowe nie są z nim konsultowane. Co więcej, przy ich doborze powinny być brane zainteresowania synów, a nie potrzeba zapisania ich na jak największą liczbę zajęć. Ponadto, pozwany wskazywał, że powódka nie kontroluje w sposób racjonalny dokonywanych przez siebie zakupów zabawek i książek. Pomimo, że powódka podświadomie odpierała zarzuty pozwanego o kupowaniu nadmiernej ilości zabawek, sama w toku rozprawy wskazała, że „kupuje bardzo dużą ilość zabawek dla dzieci”. Z powyższym zarzutem pozwanego nie sposób się nie zgodzić. W ocenie Sądu, w realiach niniejszej sprawy, powódka powinna dostosować się do posiadanego realnie budżetu i podjąć próbę ograniczenia wydatków na zabawki. Co więcej, również wydatki na książki można znacząco ograniczyć korzystając z biblioteki szkolnej lub publicznej biblioteki dla dzieci i młodzieży. Taka forma pozyskania kolejnej pozycji książkowej może być znacznie atrakcyjniejsza dla synów stron niż zakup kolejnej książki dokonywany przez rodzica.

Co więcej, nie należy tracić z pola widzenia faktu, że młodszy syn stron postępowania uczęszcza do prywatnej placówki przedszkolnej, w której bezsprzecznie realizowane są zajęcia dodatkowe w ramach uiszczanego czesnego, a tym samym z większą dozą dystansu należy podejmować decyzję o kolejnych zajęciach dodatkowych.

Podsumowując powyższą kwestię zajęć dodatkowych Sąd nie neguje faktu, że rodzice pragną zapewnić swoim dzieciom wysoki poziom kształcenia, jednakże winni to robić w sposób adekwatny nie tylko do swoich możliwości finansowych, ale też wieku dziecka i jego możliwości fizycznych oraz intelektualnych. Zdaniem Sądu ośmioletni chłopiec, tak jak ma to miejsce w przepadku starszego syna stron, nie jest w stanie czerpać maksimum wiedzy, a co więcej satysfakcji, z każdych zajęć dodatkowych przy tak wysokim ich natężeniu.

Już tylko na marginesie wskazać należy, że powódka w żadnej mierze nie udowodniła wskazywanych przeze siebie kosztów wyżywienia dziecka kształtującego się na poziomie 800 zł. Dzieci są zdrowe, żaden z chłopców nie cierpi na schorzenie które uzasadniałoby stosowanie konkretnej diety. W konsekwencji podnoszenie kosztów związanych z zakupem produktów charakteryzującymi się wyższymi cenami, np. jak ma to miejsce w przypadku produktów „bio” powinno obciążać powódkę, skoro decyduje się ona na przeznaczanie dwukrotnie większych funduszy na tego typu zakupy.

W tym miejscu wskazać należy, iż w ocenie Sądu, zasadne jest obciążenie stron postępowania kosztami utrzymania dzieci w równym stopniu. Zdaniem Sądu nie zachodzą bowiem przesłanki do obciążenia stron kosztami ich utrzymania w nierównej wysokości bo jak wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe pozwany bierze aktywny udział w opiece nad synami stron, jest w pełni zorientowany w ich sytuacji edukacyjnej i zdrowotnej, jak również regularnie realizuje swoje kontakty.

Podkreślenia wymaga również, iż Sąd nie kwestionując, że sytuacja materialna pozwanego nie kształtuje się na tak wysokim poziomie jak to miało miejsce do czasu jego powrotu z kolejnej placówki, to posiada on realne możliwości finansowe aby regulować swoje zobowiązania alimentacyjne w wysokości po 1 000 zł na dziecko. Ustalając powyższą kwotę Sąd miał na uwadze wykształcenie powoda, jak również doświadczenie i umiejętności. Uwzględniając również młody wiek powoda nie sposób uznać, aby nie był on w stanie poczynić odpowiednich i skutecznych starań w celu zwiększenia uzyskiwanych zarobków w celu pokrywania przypadającej na niego części utrzymania i wychowania dzieci. Tym samym, w ocenie Sądu predyspozycje i możliwości zarobkowe powoda uzasadniają obciążenie go kosztami utrzymania i wychowania wspólnych dzieci stron na równi z powódką.

W ocenie sądu, T. W. wykazał że na obecnym etapie nie ma większych możliwości zarobkowych. Podkreślić należy, że gdyby strony dalej pozostawały w związku małżeńskim, to ustalaliby razem swe możliwości zarobkowe i ich przełożenie na zapewnienie dzieciom odpowiedniego standardu życia czy też poziomu edukacji. Zdaniem sądu – niezależnie od konieczności uwzględnienia dobra małoletnich, nie jest do końca pozytywne, jednostronne wyznaczanie skali wydatków na dzieci i oczekiwanie że druga strona automatycznie się do powyższego dostosuje. Nadto, gdy pozwany będzie realizował kontakty z dziećmi także i on będzie w części ponosił koszty ich utrzymania czy też rozrywek, odciążając w tym zakresie powódkę.

Sąd wydał więc wyrok o następującej treści:

I. rozwiązuje przez rozwód małżeństwo pomiędzy T. W. a P. S. - bez orzekania o winie;

II. wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi synami stron: A. W., urodzonym (...) w K. oraz J. W. (1), urodzonym (...) w C. (W.), powierza obojgu rodzicom ustalając miejsce zamieszkania małoletnich dzieci w każdorazowym miejscu zamieszkania ich matki – P. S.;

III. ustala, że pozwany T. W. (1) będzie miał prawo do kontaktów z małoletnimi: A. W. – urodzonym (...) oraz J. W. (1) – urodzonym (...) pod nieobecność powódki i poza miejscem zamieszkania:

- w każdą środę po odebraniu dzieci z placówek edukacyjnych do czwartku do odprowadzenia na zajęcia,

- w co drugi weekend od piątku po zakończeniu zajęć edukacyjnych do niedzieli do godziny 16tej z obowiązkiem odwiezienia ich do miejsca zamieszkania,

- w okresie tzw. długich weekendów: weekendy obejmujące: 6 stycznia, 1 i 3 maja, 1 listopada – w lata parzyste począwszy od pierwszego dnia wolnego od zajęć szkolnych od godz. 9.00tej do ostatniego dnia wolnego od zajęć szkolnych do godz. 18tej; zaś w weekendy obejmujące Boże Ciało oraz dzień 11 listopada – w lata nieparzyste począwszy od pierwszego dnia wolnego od zajęć szkolnych od godz.9tej do ostatniego dnia wolnego od zajęć szkolnych do godz. 18tej;

- w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku w latach nieparzystych od godz. 14tej dnia 24 grudnia do godz. 19tej w dniu 26 grudnia; oraz w latach parzystych od godziny 10tej w dniu 27 grudnia do godz. 18tej w dniu 2 stycznia,

- w okresie Świąt Wielkanocnych – w latach parzystych od godz.10tej w Wielką Sobotę do godz.19tej w Wielki Poniedziałek,

- w okresie wakacji letnich od 1lipca do 15 lipca oraz od 1 sierpnia do 15 sierpnia,

- w okresie ferii zimowych – pierwszy tydzień ferii w lata parzyste oraz drugi tydzień ferii w lata nieparzyste od soboty od godz.10tej do następnej soboty do godz. 10tej;

IV. kosztami utrzymania małoletnich: A. W. oraz J. W. (1) obciąża oboje rodziców ustalając udział ich w alimentach w sposób równy.

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji. Prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

5/5 - (86 votes)